Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Wolski,
22.05.2015 13:34

Gdybym był Dudą...

Powiedziałbym na wstępie debaty:

Powiedziałbym na wstępie debaty:
„Szanowny panie prezydencie. Możemy naturalnie zadawać sobie pytania, odpowiadać na nie i robić nawzajem uszczypliwości, ale nie ma to większego sensu. To, co może pan powiedzieć Polakom, winno sprowadzić się do przedstawienia rachunku z pięciu lat pana prezydentury i ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej, której jest pan wykwitem.
Wielu godzin trzeba by było, aby wymienić wszystkie złamane obietnice i nierozliczone afery. Mógłbym wyliczać niezliczone przykłady niegospodarności pańskiej formacji, łamania prawa, a nade wszystko pytać o stan kraju po waszych rządach. Co się stało z miliardami euro, które napłynęły z Unii? Gdzie są nasze stocznie i setki obiektów przemysłowych? Dlaczego najważniejsze kontrakty realizują firmy zagraniczne, a nie nasze? Co z tworzeniem miejsc pracy? Przecież do bezrobotnych należy doliczyć te miliony, które wyemigrowały, zapewne bezpowrotnie.
Dlaczego zlikwidowaliście naszą armię? Co z polityką zagraniczną, której miarą nie może być poklepywanie nas po plecach przez wielkich tego świata?
Jak ma wyglądać dialog społeczny, dziś prowadzony głównie przez oddziały policyjnej prewencji? Co z gnębieniem rodzimych przedsiębiorców, wykluczaniem inaczej myślących, zawłaszczeniem mediów? Ale daruję to panu. Naród i tak pamięta. 
Dziś chciałbym powiedzieć moim wyborcom jedno. Kończymy z tym!
Polska potrzebuje nadziei i zmiany. I ja, i my, razem z całym wielkim ruchem protestu, możemy tej zmiany dokonać. Bo nie pan! Nie pańskie sieroty po WSI, nie skorumpowana i bezideowa władza i jej macherzy od pustej propagandy  Możemy sprawić, że będzie się żyło lepiej, rządziło mądrzej. Że praca dla Polski będzie przynosiła zysk materialny i moralny. A bycie Polakiem będzie powodem do dumy.
Pana wybór gwarantuje nam dwie rzeczy – niezgodę i niebezpieczeństwo.
To pan generował wojnę z krzyżem i pamięcią o Lechu Kaczyńskim. Popierał ugodę z Putinem i bojaźliwą politykę zagraniczną w interesie globalnych graczy, a nie polskiej racji stanu. W kraju już dziś nie może pan spotkać się spokojnie z większością swoich rodaków, nie narażając się na śmieszność lub protesty. Więc gdzie ta zgoda?
A bezpieczeństwo? W obliczu zagrożenia pani Kopacz może wziąć dzieci i uciec do komórki, ale przecież nie ucieknie pan z blisko 40-milionowym narodem. Dlatego uprzejmie proszę. Daj pan sobie spokój!
Naturalnie, może pan mówić, co chce w publicznych, a także zaprzyjaźnionych mediach!
My panu już dziękujemy”.
Ale Andrzej Duda, jako człowiek doskonale wychowany, wybrał siłę spokoju. Daj Boże, żeby wystarczyło!

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE