Jan Przemyłski
O autorze
Artykuły autora Jan Przemyłski
Przed nami tygodnie politycznej niepewności. Opozycja pełna różnic, Tusk będzie ją pacyfikował
Zgodnie z Konstytucją RP prezydent powołuje premiera wraz z ministrami w ciągu 14 dni od pierwszego posiedzenia Sejmu nowej kadencji. To z kolei musi być zwołane najpóźniej w 30. dniu od wyborów parlamentarnych. Następnie szef nowego rządu będzie miał kolejne 14 dni na przekonanie większości sejmowej do udzielenia jego gabinetowi wotum zaufania. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami prezydent Andrzej Duda powierzy misję tworzenia nowego rządu przedstawicielowi partii, która zdobyła największe poparcie. Oznacza to, że PiS ma niecałe dwa miesiące na zbudowanie większości parlamentarnej, która pozwoli na stabilne rządy.
Inwestycje Grupy ORLEN w bezpieczeństwo energetyczne Polski
Rozbudowa największego magazynu gazu w Polsce, prace poszukiwawcze i wydobywcze na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, zwiększanie krajowego wydobycia gazu ziemnego, dostawy gazu poprzez Terminal LNG w Świnoujściu, budowa własnej floty metanowców, a także nowe kierunki dostaw poprzez gazociąg Baltic Pipe oraz nowe połączenia Polska–Litwa i Polska–Słowacja – to tylko część działań podjętych przez Grupę ORLEN, aby zapewnić polskim obywatelom bezpieczeństwo energetyczne.
Polska miała informować Rosję o swoich ruchach w UE i NATO. Porażające ustalenia z najnowszego „Resetu”
Federacja Rosyjska zaraz po katastrofie smoleńskiej zaproponowała Polsce utworzenie „stałego formatu konsultacji w obszarze bezpieczeństwa”, który de facto miał służyć Kremlowi do pozyskiwania informacji o wszelkich polskich zamiarach politycznych na arenie UE i NATO. Pomysł ten spodobał się najbliższemu otoczeniu Donalda Tuska, m.in. Radosławowi Sikorskiemu oraz Tomaszowi Arabskiemu. - Rosja proponowała ustami Miedwiediewa układ, w którym Polska wszystko co zamierzała na arenie UE i NATO zrobić, żeby to konsultowała w Federacją Rosyjską – powiedział w dzisiejszym odcinku „Resetu” dr hab. Sławomir Cenckiewicz.
"GPC": Mniejszość niemiecka atakuje polski rząd. Lekceważą zobowiązania, a sami chcą ich przestrzegania
Rząd federalny Niemiec od lat uchyla się od finansowania nauki języka polskiego jako ojczystego dla mniejszości polskiej w Niemczech, mimo iż do tego obligowała umowa dobrosąsiedzka, jaką zawarły Polska i Niemcy. Z kolei nasz kraj długi czas wypełniał swoje zobowiązania. W 2022 r. zdecydowano jednak obniżyć środki przeznaczane na to przedsięwzięcie. To jednak wywołało wściekłość mniejszości niemieckiej w Polsce, która oskarża rząd Zjednoczonej Prawicy o dyskryminację - informuje dzisiejsza "Gazeta Polska Codziennie".