Realu nie wolno skreślać
Nawet kiedy wszystkim wydaje się, że Real jest już martwy, nigdy nie można go skreślać – te słowa oddają w pełni nastroje w Madrycie.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Nawet kiedy wszystkim wydaje się, że Real jest już martwy, nigdy nie można go skreślać – te słowa oddają w pełni nastroje w Madrycie.
Zamiast punktować kiepski start drugiej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy, opozycja i sprzyjający jej publicyści skupiają się na wyimaginowanych wpadkach, do znudzenia powtarzają obraźliwą frazę o „Adrianie” i uprawiają zwykłe czepialstwo. To zresztą jeden z głównych dowodów na niemoc antypisowskiego frontu, który tkwi w wyraźnym kryzysie od sześciu lat.
Hanna Zagulska i Jaś – zdrobnienie idealnie pasuje do mentalności publicysty – Kapela wytrwale walczą z wszelkimi niesprawiedliwościami świata. Ostatnio z ekonomicznymi, wynikłymi choćby z tego, że „niezależnie od tego, jak ciężko byście pracowali, i tak nie zarobicie więcej od tych, co swoje pieniądze odziedziczyli”.
Można się zastanawiać nad sensem powołania państwowej komisji ds. pedofilii, która nie ma uprawnień organów ścigania, lub też spierać się o pensje dla jej członków. Niegodziwością i brutalnym chamstwem jest wulgarne doszukiwanie się niecnych intencji przewodniczącego Błażeja Kmieciaka, który w empatycznym tekście na temat uczuć i cierpienia skrzywdzonych małoletnich wyraził osobistą opinię na temat świętości ofiar pedofilów.
Wiemy tyle, że nic nie wiemy – to słynne powiedzenie pasuje jak ulał do pierwszych dwóch meczów eliminacyjnych polskich piłkarzy pod wodzą Paula Sousy. Poza nowym ustawieniem w obronie i debiutantami, przez 180 minut gry niezauważalna jest jakakolwiek różnica względem epoki Jerzego Brzęczka. Przed nami jeszcze arcytrudny mecz z Anglią, a zegar przed Euro tyka.
Borys Budka w szokująco szczerym wywiadzie przyznał, że tak naprawdę nie było planów utworzenia zapowiadanego z wielką pompą ruchu Rafała Trzaskowskiego. Koalicja Obywatelska nie ma siły przebicia i jest bezradna w starciu z Jarosławem Kaczyńskim. Na dodatek lider największej partii opozycyjnej chce likwidacji dziennych kierunków historycznych i teologicznych na uczelniach wyższych.
Paulo Sousa skreślił ostatecznie ośmiu piłkarzy z szerokiej listy 35 powołanych na mecze reprezentacji z Węgrami, Andorą i Anglią. Konferencja prasowa tuż przed zgrupowaniem niebezpiecznie przypomniała czasy Jerzego Brzęczka, czyli mało konkretów, więcej domysłów i ogólnych formułek.
Proces szczepień byłby bez wątpienia intensywniejszy, gdyby nie złamane umowy zawarte z Komisją Europejską przez producentów. Mimo wzbierającej trzeciej fali pandemii jest sposób na popularyzowanie programu wakcynacji. Rządowi wyraźnie brakuje pandemicznej mapy wychodzenia z lockdownu – czegoś na wzór planu z wiosny i jesieni ub.r.
Tanzański rząd ukrywa od niemal roku dane dotyczące pandemii COVID-19, uznając, że kraj sobie z nią poradził dzięki wznoszonym modłom i medycynie naturalnej. Pech chciał, że minister finansów, który po przejściu koronawirusa miał zaświadczyć o świetnym stanie zdrowia, podczas konferencji prasowej dusił się na oczach wszystkich.
Dr Tomasz Greniuch jeszcze do niedawna nie tylko działał w ONR, ale uczestniczył w faszyzujących demonstracjach, a na jego nieszczęście do sieci wypłynęły zdjęcia, na których wyciąga rękę w geście nazistowskiego pozdrowienia. Czy to oznacza, że nie powinien prowadzić badań naukowych? W żadnym wypadku.
Dla Jerzego Sawki z „Gazety Wyborczej” przerażający brak wyobraźni połączony z chamstwem to idealny przykład buntu obywateli. Mowa oczywiście o szturmie bezmyślnych turystów na Krupówkach, którzy wykorzystali już pierwsze otwarcie do upustu negatywnych emocji.
Cztery doby paliło się krakowskie archiwum miejskie. Może i nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że w 2018 r. wybudowano na potrzeby archiwum nowoczesny budynek z wszelkimi zabezpieczeniami antypożarowymi – tak przynajmniej zapewniały władze Krakowa. Koszt inwestycji przekroczył 17 mln zł, tymczasem wszystko wskazuje na konieczność wyburzenia budynku.
Koalicja 276 to deska ratunkowa w związku z kiepskimi wynikami sondażowymi Koalicji Obywatelskiej. Borys Budka nie zamierza rezygnować z funkcji przewodniczącego i szuka wyjścia z kryzysu. Zapowiadana jako game changer konwencja PO nikogo jednak nie zaskoczyła, łącznie z krytykami rządu Zjednoczonej Prawicy.
Po ubiegłorocznym serialu z przyszłością koalicji w tle i krytyce Solidarnej Polski ze strony kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, teraz w wizerunkowe tarapaty wpadło Porozumienie. Jarosław Gowin nie komentuje zamieszania i ewidentnego podziału na jego zwolenników i kilku rozłamowców.
W ostatnim tygodniu nie było dnia, aby politycy Koalicji Obywatelskiej nie zapewniali, że będzie to wiekopomna chwila, gdy zaprezentują swój przełomowy dla polskiej sceny politycznej program. Po sobotniej konwencji już wiadomo: po nim ani widu, ani słychu.
Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to nie wszystko. Jeśli rządzącym naprawdę zależy na ochronie życia poczętego, ale też na udzieleniu pomocy rodzinom, należy zaproponować systemowy pakiet pomocowy. Począwszy od wyższych świadczeń i opieki specjalistycznej − w tym powszechnie niedocenianej psychologicznej w szpitalach − aż po tak prozaiczne sprawy, jak skrócenie formalności i biurokracji w procedurze orzekania o niepełnosprawności.
Zbigniew Boniek, który dotąd narzekał na relacje z dziennikarzami sportowymi, nie tak wyobrażał sobie ogłoszenie nazwiska nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Nazwisko Paula Sousy nikogo nie rzuciło na kolana, a więcej czasu poświęcono na dyskusję o kulisach zerwania kontraktu z Jerzym Brzęczkiem. Nieco lepsze wrażenie sprawiła za to sama prezentacja Portugalczyka.
Zbigniew Girzyński pozazdrościł Krystynie Jandzie, przedstawicielom kultury oraz zwykłym celebrytom, znanym z tego, że są znani. Ich śladem zaszczepił się w grupie 0, przed najbardziej narażonymi na COVID-19 seniorami. Polityk PiS tłumaczył się pismem rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zachęcającym do wzięcia udziału w Narodowym Programie Szczepień.
Zbigniew Boniek postawił wszystko na jedną kartę. Bez konsultacji z zarządem PZPN zdecydował o zwolnieniu Jerzego Brzęczka. Czy to decyzja słuszna? Selekcjoner zupełnie nie pasował do kadry.
Aresztowanie Aleksieja Nawalnego to kolejny sygnał ostrzegawczy dla świata zachodniego, by wyciągnąć wnioski. Władimir Putin testuje granice, które może przekroczyć. Skoro świat nie zareagował należycie na zielone ludziki na Krymie i Ukrainie, budowę Nord Streamu 2 i otrucie wroga Kremla, trudno spodziewać się czegoś więcej niż słowa.