Na politycznej zabawie
Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika nie jest tak prosta, jak chcą wmówić przeciwnicy PiS, mieniący się obrońcami praworządności.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Sprawa Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika nie jest tak prosta, jak chcą wmówić przeciwnicy PiS, mieniący się obrońcami praworządności.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik formalnie są posłami – posiadają również immunitet. To konsekwencja ostatnich decyzji Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
Noworoczne orędzie prezydenta Andrzeja Dudy, który wezwał do poszanowania porządku prawnego i konstytucji, stanowczo tłumacząc, że siłowe przejęcie mediów publicznych nie ma nic wspólnego z praworządnością, mocno przebiło się do opinii publicznej.
Generał Janusz Nosek, były szef SKW w latach 2008–2013, udzielił przekomicznych wypowiedzi Onetowi.
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani, a następnie wsadzeni do więzienia na dwa lata za „przekroczenie uprawnień” i „nadużycie władzy”. Już w I instancji – a sąd w II kierował się orzeczeniem składu Sądu Rejonowego w Warszawie pod przewodnictwem Wojciecha Łączewskiego – stwierdzono, że w ogóle nie było afery gruntowej, bo została ona wykreowana. Tymczasem Piotr Ryba i jego wspólnik Andrzej K. zostali dwukrotnie skazani za udział w procederze odrolnienia działki na Mazurach. – Orzeczenie ws. kierownictwa CBA i jego funkcjonariuszy jest mocno kontrowersyjne, a jego trafność merytoryczna budzi poważne wątpliwości – wskazuje „Gazecie Polskiej” sędzia w stanie spoczynku Konrad Wytrykowski.
"Noworoczne orędzie prezydenta Andrzeja Dudy, który wezwał do poszanowania porządku prawnego i konstytucji, stanowczo tłumacząc, że siłowe przejęcie mediów publicznych nie ma nic wspólnego z praworządnością, mocno przebiło się do opinii publicznej. Z pewnością było to jedno z najmocniejszych wystąpień politycznych w ostatnich miesiącach" - pisze w "Gazecie Polskiej Codziennie Grzegorz Wszołek.
Koalicja Obywatelska w sposób zaskakujący nawet dla własnego elektoratu w sieci pochwaliła się wypłatami 800 plus od nowego roku. Szkopuł w tym, że była to obietnica PiS, spełniona w poprzedniej kadencji Sejmu. A partia Donalda Tuska, jeśli chciałaby do tego programu nawiązać kampanijnie, powinna zapewnić dopłaty od czerwca do końca tego roku w wysokości 300 złotych dla rodzin włącznie. Czy nadchodząca władza będzie chwalić się również innymi sztandarowymi projektami Zjednoczonej Prawicy, jak przekop Mierzei Wiślanej? Jeśli ma pozostawić CPK, niech równie dobrze uzna inwestycję za swoją.