Setki tysięcy imigrantów wjadą do Polski. Dziesiątki milionów do Europy » czytaj więcej w Gazecie Polskiej! Więcej »

Koniec męczarni

Polska reprezentacja zakończyła najgorszy rok pod względem wyników i wrażeń artystycznych od czasów Waldemara Fornalika. Bez względu na to, kto był w ostatnich miesiącach selekcjonerem, czy to był Fernando Santos, czy Michał Probierz, piłkarze grali archaicznie – jakby cofnęli się w czasie z umiejętnościami i wybieganiem o dekadę.

Futbol przecież mocno się zmienił, stał się bardziej atletyczny, intensywny. Tymczasem nasi kadrowicze nawet nie walczą. Nie mają naturalnego lidera – Robert Lewandowski nigdy nie miał cech przywódczych, podobnie jak Piotr Zieliński. Wnioski? Oczywiste jest, że katastrofa drużyny narodowej to nie wina trenerów, ale zawodników. Z kolei trzecie miejsce w żenująco słabej grupie eliminacji do Euro 2024 pokazuje nie to, „że nie ma już słabych drużyn”, z tym zastrzeżeniem, iż Polska jest właśnie jedną z nich.

 

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

#Gazeta Polska Codziennie

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
Grzegorz Wszołek
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo