Mija dokładnie 10 miesięcy od momentu, gdy kanadyjska spółka Central European Petroleum ogłosiła odkrycie złoża Wolin East. Około 6 kilometrów na północ od Świnoujścia, na Bałtyku, znaleziono złoże ropy naftowej i gazu. Według CEP to największe konwencjonalne odkrycie w historii Polski.
Otwór wiertniczy Wolin East 1 sięgnął głębokości 2715 metrów przez wodę o głębokości zaledwie 9,5 metra. W skale zwanej dolomitem głównym odkryto 62-metrową kolumnę węglowodorów. Parametry złoża określono jako "doskonałe". Złoże Wolin East zawiera, według wstępnych szacunków spółki, 22 miliony ton ropy naftowej oraz 5 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego. Potencjał całej koncesji może sięgnąć nawet 33 mln ton ropy i 27 mld m³ gazu. Obszar koncesji Wolin obejmuje 593 km², czyli powierzchnię większą niż Warszawa.
Polska sprowadza ponad 95 procent ropy z zagranicy
Skala odkrycia nabiera znaczenia gdy zestawi się ją z polską zależnością energetyczną. Nasz kraj importuje ponad 95 procent ropy naftowej. W 2025 roku szacunkowa wartość tego importu wyniosła około 80 mld zł. Polska zużywa kilkadziesiąt milionów ton ropy rocznie, a wydobywa mniej niż 1 mln ton.
Według szacunków ekspertów, wydobycie mogłoby pokryć od 4 do 5 procent krajowego zapotrzebowania przez kilkanaście lat. Fakt faktem, to nie jest norweski Ekofisk, ale dla kraju, który przez dekady nie miał własnych złóż wartych wydobycia, to wyraźna zmiana jakościowa.
Dodatkowym atutem jest lokalizacja. Kilka kilometrów od terminala LNG w Świnoujściu, więc infrastruktura do przesyłu gazu już istnieje. Rolf Skaar z CEP powiedział wprost: "Wolin East to coś więcej niż obiecujące złoże, to wspólna szansa na uwolnienie pełnego potencjału geologicznego Morza Bałtyckiego." Według obecnych cen ropy surowiec ze złoża może być wart dziesiątki miliardów złotych.
Dwa lata na decyzję
Tak, jak wspomnieliśmy, odkrycie pochodzi z 2025 roku. Wydobycie nie ruszyło. Dlaczego? Koncesja udzielona w 2017 roku jest ważna do 2027 roku. Do jej wygaśnięcia zostało półtora roku. CEP musi do końca 2026 roku przygotować szczegółową dokumentację geologiczną i uzyskać jej zatwierdzenie przez polskie urzędy. Ze względu na bliskość granicy z Niemcami może być konieczne uzyskanie decyzji środowiskowej o charakterze transgranicznym. Główny geolog kraju, Krzysztof Galos, wyraził nadzieję, że formalności te nie będą przeszkodą. CEP szuka partnerów do wydobycia, rozmawiał już z PGNiG. Orlen niby jest zainteresowany, ale czeka na pełną dokumentację geologiczną.
Piotr Woźniak, były prezes PGNiG i były minister gospodarki, ocenił odkrycie jednoznacznie: "Nikt do tej pory nie raportował takich ilości."