Moja prywatna wojna
Na starość człowiek robi się mniej cierpliwy.
Pomysłodawca i redaktor naczelny Gazety Polskiej, współzałożyciel i redaktor naczelny Gazety Polskiej Codziennie, Współzałożyciel i pełniący obowiązki redaktora naczelnego Telewizji Republika, pomysłodawca i prezes spółki wydającej portal Niezalezna.pl, Albicla i miesięcznik Nowe Państwo, założyciel ruchu klubów Gazety Polskiej. Autor kilku ksiazek politycznych oraz bajek i opowiadań pisanych dla czwórki swoich dzieci. W czasach komunistycznych zaangażowany w podziemie niepodległościowe, między innymi NZS i prasę drugiego obiegu. Animator w ruchu Oazowym - Światło i Życie i szef jednej ze wspólnot ruchu Muminkowego dla ludzi z upośledzeniem umysłowym - Wiara i Światło.
---
Interesuje się również fizyką i kosmologią. Rozwija autorskie koncepcje filozoficzno-kosmologiczne określane jako Kosmologia Sakiewicza, dotyczące ewolucji Wszechświata, czasu i przepływu energii. Według tej koncepcji wszechświat powstał z pierwotnego pola, które dzieląc się tworzy współczesny kosmos. Grawitacja to reakcja pola na oddziaływanie masy. https://tomaszsakiewicz.pl
Na starość człowiek robi się mniej cierpliwy.
Od kilku miesięcy docierają do nas informacje o problemach, które czekają nas 10 kwietnia w Warszawie.
Jeździłem ostatnio trochę po Polsce. Jak kraj długi i szeroki, robi się zielono na drogach, morzu i w powietrzu.
Ten rok będzie sprzyjał niesamowitym wydarzeniom medialnym. Władza ma problem z własnym wizerunkiem i musi przykryć poważne wady swojego przekazu mocnymi uderzeniami w przeciwnika.
Takie rozwiązanie pewnie dla Rosji byłoby najlepsze.
Jeżeli ktoś zastanawia się, co Putin naprawdę kombinuje, powinien przyjrzeć się podstawowym prawom fizyki albo ekonomii. W fizyce każdy układ dąży do możliwie najniższego stanu energetycznego.
Czy ktokolwiek sporządził listę ofiar konfederacji targowickiej?
Stanowczo protestuję przeciwko nierozumieniu naszego ukochanego prezydenta przez plebs.
Czas wojny sprzyja nawróceniom. To, że przerażeni ludzie częściej zaglądają do kościoła, jest nie tylko zrozumiałe, ale i zbawienne. Jednak ostatnio mamy do czynienia ze zjawiskiem nowym.
Rosja została przeniesiona przez agencje ratingowe do poziomu śmieciowego.
Przez ostatni rok z dużą przykrością obserwuję umizgi premiera Viktora Orbána do Kremla. Oczywiście Węgry tymczasowo na tym bardzo zyskały.
W kampanii prezydenckiej coraz częściej pojawiają się propozycje, by nie drażnić Rosji.
Polityka niemiecka wobec Wschodu legła w gruzach – na Putinie nie udało się nic wymusić.
Od 11 listopada, kiedy pojawiła się kandydatura Andrzeja Dudy, nie ukrywałem, że jest to bardzo dobry kandydat, wybieralny, czyli taki, który może nawet pokonać Komorowskiego w drugiej turze,
Awantura o obecność Putina na uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu pokazuje, że nasz rząd, nawet kiedy chce zrobić coś przyzwoicie, musi to robić tak, jakby przyzwoite nie było.
Rozważanie wpływu sankcji na agresywność Moskwy nie ma sensu.
Kiedy Lech Kaczyński ostrzegał, że po rosyjskiej napaści na Gruzję może przyjść czas na Ukrainę, Bałtów, a potem na Polskę, uznawano to za czarnowidztwo i niepotrzebne zadrażnianie stosunków z Moskwą.
Jakieś niesamowite poruszenie wywołała wypowiedź papieża, że chrześcijanie nie muszą rozmnażać się jak króliki.
Od 1989 r. kształtował się nowy podział świata. Rozpad ZSRS nie przesądzał o kierunku tego podziału. Rosja nie zrezygnowała z mocarstwowych ambicji, a USA nie przestały być potęgą.
Absurdalne orzeczenia sądów w sprawie dziennikarzy zatrzymanych w Państwowej Komisji Wyborczej pokazują, że w Polsce nie ma jednego prawa dla wszystkich.