Wkurza mnie obecny prezydent, który jest chyba największym obciachem od czasów Gomułki, i pani premier – szczególny dowód na to, że lekarz nie zawsze musi być inteligentem. Jednak sprawy wielkie nie wyprowadzają mnie tak z równowagi jak te codzienne. Dzisiaj pani w kiosku, który dostarcza mi pocztę sądową, opieprzyła mnie za to, że przyszedłem odebrać powtórne awizo. Odebrałem już to pierwsze, a to, że zostawili po raz drugi, to „powinien był sobie zapisać numerki i sprawdzić, a nie truć jej głowy”. Jeszcze bardziej wkurzył mnie niejaki T-Mobile, którego klientem byłem dziesięć lat i postanowił mnie orżnąć dwa razy z rzędu. Kiedy chciałem porozmawiać z kimś z kierownictwa, powiedzieli mi, że kierownictwo nie rozmawia z klientami. Ciekawe, z kim rozmawia i o czym? Mam 47 lat i nie zamierzam dać się źle traktować nadal. Zanim zmienię prezydenta, zamierzam zmienić operatora (poczty nie mogę). Czekam na następnych wkurzonych.
Moja prywatna wojna
Na starość człowiek robi się mniej cierpliwy.
Wkurza mnie obecny prezydent, który jest chyba największym obciachem od czasów Gomułki, i pani premier – szczególny dowód na to, że lekarz nie zawsze musi być inteligentem. Jednak sprawy wielkie nie wyprowadzają mnie tak z równowagi jak te codzienne. Dzisiaj pani w kiosku, który dostarcza mi pocztę sądową, opieprzyła mnie za to, że przyszedłem odebrać powtórne awizo. Odebrałem już to pierwsze, a to, że zostawili po raz drugi, to „powinien był sobie zapisać numerki i sprawdzić, a nie truć jej głowy”. Jeszcze bardziej wkurzył mnie niejaki T-Mobile, którego klientem byłem dziesięć lat i postanowił mnie orżnąć dwa razy z rzędu. Kiedy chciałem porozmawiać z kimś z kierownictwa, powiedzieli mi, że kierownictwo nie rozmawia z klientami. Ciekawe, z kim rozmawia i o czym? Mam 47 lat i nie zamierzam dać się źle traktować nadal. Zanim zmienię prezydenta, zamierzam zmienić operatora (poczty nie mogę). Czekam na następnych wkurzonych.