Kwestia zaufania
Ekstradycja do Polski Dariusza Przywieczerskiego, jednego z domniemanych mózgów afery FOZZ, była procesem długim i żmudnym. Opłaciła się jednak. I to nie tylko w zakresie dochodzenia prawdy (choćby i po latach). To, że Przywieczerski właśnie kwateruje w przytulnej celi przy ul. Kłobuckiej w Warszawie, to najlepszy dowód zaufania, jakim władze USA obdarzyły polski wymiar sprawiedliwości.