MEN dyskryminuje wierzących
Barbara Nowacka zdecydowała, że lekcje religii nie będą wliczane do średniej z ocen na świadectwie. Ministerstwo kuriozalnie tłumaczy, że religia i etyka są zajęciami nadobowiązkowymi.
Autor nie dodał jeszcze swojego opisu.
Barbara Nowacka zdecydowała, że lekcje religii nie będą wliczane do średniej z ocen na świadectwie. Ministerstwo kuriozalnie tłumaczy, że religia i etyka są zajęciami nadobowiązkowymi.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że z każdym kolejnym pomysłem, każdą decyzją nowej minister edukacji można mieć coraz więcej obaw o to dokąd doprowadzą polską szkołę jej „eksperymenty”, bo trudno nazwać jej poczynania inaczej niż niebezpiecznymi eksperymentami na tak delikatnym organizmie jak uczniowie. Można być pewnym, że kiedy Barbara Nowacka się za coś weźmie, efekt będzie opłakany. Po idei likwidacji prac domowych i atakach na szkolną katechezę przyszedł czas na „odchudzanie podstaw programowych”, w tym majstrowanie przy liście lektur w szkole podstawowej i ponadpodstawowej.
Decyzja o wyrzuceniu do kosza przedmiotu historia i teraźniejszość ma wymiar symboliczny. Nieważne, czy był on dobry czy zły, sensowny czy nie, najważniejsze, że wprowadził go znienawidzony przez Barbarę Nowacką i jej partyjnych kolegów Przemysław Czarnek.
Z niedowierzaniem przyjąłem wyniki sondażu, w którym Polacy wypowiadali się na temat aborcji do 12. tygodnia ciąży bez ograniczeń. Okazuje się, że aż 51 proc. ankietowanych uznało, że powinna być ona dozwolona w każdym przypadku, bez podawania jakiejkolwiek przyczyny.
Pierwsze tygodnie rządów nowej koalicji przypominają skojarzenie związane z mitem o królu Midasie, którego dotyk powodował, że wszystko zamieniało się w złoto. Różnica jest jednak taka, że czegokolwiek dotknie minister rządu Donalda Tuska, zmienia się w chaos, bałagan lub niedorzeczny pomysł.
Czas rządów PiS był określany jako „dobra zmiana”. Można dyskutować, na ile była to dobra zmiana dla większości Polaków. Jednak Zjednoczona Prawica wprowadzała reformy z poszanowaniem prawa.
Minęło raptem kilka tygodni od objęcia funkcji ministra edukacji narodowej przez Barbarę Nowacką, a już nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać z powodu jej kolejnych fatalnych decyzji i pomysłów.
Skok na media publiczne to dopiero pierwszy krok większej akcji zaplanowanej przez rządzących i obliczonej na zniszczenie pluralizmu medialnego w Polsce. Często było słychać narzekania na telewizją publiczną, którą w istocie trudno uznać za obiektywną, ale faktem jest, że przez ostatnie lata na polskim rynku medialnym panował względny pluralizm. W ostatnich dniach mamy do czynienia z kolejną odsłoną akcji, która ma na celu osłabić lub zmarginalizować konserwatywne media, a w konsekwencji doprowadzić do skrajnej nierównowagi, w której konserwatywna część społeczeństwa nie będzie miała reprezentującego jej poglądy liczącego się medium.
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że Polska ma obowiązek dokonania instytucjonalizacji związków jednopłciowych. Trybunał w Strasburgu uznał, że Polska naruszyła art. 8 Europejskiej konwencji praw człowieka, który gwarantuje poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego.
Po ostatnim meczu pucharowym warszawskiej Legii więcej mówiło się o wydarzeniach pozaboiskowych niż o aspektach sportowych. Przed ostatnim spotkaniem w Lidze Konferencji Europy kibice stołecznej drużyny mieli wywołać zamieszki w Birmingham. W wyniku starć zostało aresztowanych 46 fanów z Warszawy. Powodem napięć było niedotrzymanie przez angielski klub umowy, która gwarantuje przyjezdnym kibicom określoną pulę biletów – zgodnie z przepisami UEFA. Zamiast 2100 wejściówek kibice Legii otrzymali jedynie 890 biletów. Czy fani klubu z 38-milionowego kraju są pariasami na Zachodzie?
Jeszcze do niedawna cyfryzacja szkół była traktowana niczym remedium na wszystkie problemy polskiej edukacji.
Zwycięstwo drużyny Michała Probierza nad Łotwą nie osłodziło najgorszego w XXI w. roku polskiej reprezentacji. Gra Polaków dalece odbiegała od poziomu drużyny aspirującej do Euro 2024. Polacy przegrali z kretesem kwalifikacje, w których nie mieli prawa zająć miejsca niższego niż drugie.
W ostatniej dekadzie coraz poważniejszy staje się problem samobójstw seniorów. Jednocześnie jest on niemal całkowicie przemilczany w mediach, choć seniorzy to jedna z trzech najliczniej reprezentowanych grup w tej smutnej statystyce. Eksperci wymieniają wiele przyczyn tego zjawiska: depresje, uzależnienia, przewlekłe choroby, poczucie osamotnienia, utratę partnera życiowego.
Oskar Szafarowicz, działacz młodzieżówki PiS, student UW, został ukarany przez komisję dyscyplinarną tej uczelni naganą z ostrzeżeniem o możliwości wydalenia z uczelni, jeśli jeszcze raz dopuści się „niewłaściwej aktywności publicznej”.
31 października odbyły się uroczystości pogrzebowe Wandy Półtawskiej, kobiety o pięknym życiorysie, bezkompromisowej obrończyni życia i nierozerwalności małżeństwa. Dzień po jej śmierci byliśmy świadkami szokujących i obrzydliwych ataków.
„Odeszła Dama Orderu Orła Białego (…). Lekarz, przyjaciółka św. Jana Pawła II, więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrück, niezłomna obrończyni życia. Wielka Osobowość…” – tymi słowami pożegnał Wandę Półtawską prezydent Andrzej Duda.
Barbara Nowacka zdecydowała, że lekcje religii nie będą wliczane do średniej z ocen na świadectwie. Ministerstwo kuriozalnie tłumaczy, że religia i etyka są zajęciami nadobowiązkowymi - pisze w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie" Leszek Galarowicz.