Znowu dobre wieści. „Gazeta Wyborcza” po raz kolejny z największym spadkiem

  

Czarne chmury gromadzą się od kilku miesięcy nad „Gazetą Wyborczą”. Flagowy okręt Agory kolejny miesiąc zalicza ogromny spadek w sprzedaży. Jej średni wynik poszedł w dół najbardziej w zestawieniu aż o 19,63 proc. - wynika z informacji portalu wirtualnemedia.pl

W marcu br. liderem średniej sprzedaży wśród dzienników ogólnopolskich był „Fakt”. Na drugie miejsce awansował „Super Express”. Oprócz „Gazety Wyborczej” największy spadek zanotowała także „Rzeczpospolita”.

Jak wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy średnia sprzedaż ogółem „Faktu” wydawanego przez Ringier Axel Springer Polska w marcu 2017 roku wyniosła 277 877 egz., czyli o 7,31 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok wcześniej.

Na drugą pozycję wyprzedzając dziennik Agory, awansował „Super Express” ze sprzedażą na poziomie 133 095 egz. Wynik dziennika jednak zmniejszył się o 7,18 proc.

„Gazeta Wyborcza” osiągając sprzedaż na poziomie 117 100 egzemplarzy spadła na trzecią lokatę.

Czytaj też: Dramat na Czerskiej. „Wyborcza” z ogromnym spadkiem sprzedaży

Kolejne miejsce zajęła „Rzeczpospolita”, której średnia sprzedaż zmniejszyła się w ciągu roku o 11,65 proc. Gazeta ta w marcu br. sprzedawała się w liczbie 48 883 egz. Konkurencyjny „Dziennik Gazeta Prawna” znalazł się w zestawieniu oczko niżej ze średnim wynikiem na poziomie 41 530 egz., po spadku o 3,69 proc – czytamy na portalu wirtualnemedia.pl

Na siódmym miejscu w sprzedaży egzemplarzowej znalazła się „Gazeta Polska Codziennie” z wynikiem na poziomie 18 950 tys.

Główną przyczyną obecnych decyzji wydawcy jest po prostu ekonomia i związane z nią dwa podstawowe czynniki. Pierwszym z nich jest spadek czytelnictwa „GW”. To jest konsekwencja drogi, którą tytuł obrał już dawno temu. Przestał być zrównoważonym politycznie dziennikiem prezentującym na swoich łamach różne opcje polityczne i stał się orędownikiem tylko jednej strony toczącego się sporu. To spowodowało odpływ od „GW” dużej liczby odbiorców z wszelkimi ekonomicznymi konsekwencjami tej tendencji. Poza tym wszystkie najważniejsze spółki skarbu państwa otrzymały polecenie ograniczenia swojej obecności reklamowej przede wszystkim w trzech tytułach: „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku” i „Polityce”. To wszystko razem musiało doprowadzić do znacznego pogorszenia wyników „GW” i w konsekwencji zrodziło konieczność restrukturyzacji, której ofiarami są nawet dziennikarze związani z gazetą o wielu lat

- komentował w październiku ubiegłego roku pogarszającą się sytuację „Wyborczej” Andrzej Bober, były redaktor naczelny „Życia Warszawy” i autor programu „Listy o gospodarce”.

Czytaj też: Głęboki kryzys „Wyborczej”. „Popełniono tam wszystkie możliwe błędy”
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wirtualnemedia.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Kosiniak-Kamysz w Słupsku: będę zdeterminowany

/ W.Kosiniak-Kamysz

  

- Będę zdeterminowany, by przeprowadzić reformę służby zdrowia – powiedział w Słupsku kandydat na prezydenta, szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział, że nie będzie z tym czekał do kolejnych wyborów parlamentarnych. Zadeklarował chęć współpracy z rządzącymi.

Obiecał, że chce współpracować ze wszystkimi środowiskami, z tymi, „którzy dziś rządzą, by ułatwić dostęp do lekarzy i pielęgniarek, skrócić kolejki, oddłużyć szpitale, zwiększyć finansowanie, zatrzymać lekarzy, którzy uczą się w Polsce i przyciągnąć tych, którzy chcą do Polski przyjechać”.

Podkreślił, że kandyduje na prezydenta, bo „prezydent niewywodzący się z obozu rządzącego to też jest gwarancja niezależności, kontroli różnych ośrodków władzy nad służbami specjalnymi”. Kosiniak-Kamysz wyraził tę opinię w kontekście doniesień medialnych o „wypływających milionach z kasy CBA” oraz „spowiedzi byłego agenta Tomka”.

Szef PSL powiedział, że Polacy oczekują debaty między kandydatami na prezydenta i wezwał do niej wszystkich, którzy zadeklarowali swój start w wyborach prezydenckich. 

Kosiniak-Kamysz, będąc w Słupsku, wymienił trzy sprawy lokalne, którymi się zajmie już teraz jako szef klubu parlamentarnego i kandydat na prezydenta.

W jego ocenie Urząd Morski musi pozostać w Słupsku. Poinformował, że będzie rozmawiał z szefem komisji gospodarki morskiej Markiem Sawickim (PSL) o zorganizowaniu specjalnego posiedzenia komisji w tej sprawie. Zaznaczył, że będzie dążyć do zmiany rozporządzeni, w którym minister gospodarki morskiej znosi Urząd Morski w Słupsku od 1 kwietnia 2020 r.

Podkreślił, że będzie zabiegał o budowę S6 oraz o możliwość stworzenia w Słupsku wydziału lekarskiego, który mógłby rocznie kształcić nawet 60 studentów.

Kosiniak-Kamysz był pytany przez dziennikarzy o wtorkową wizytę w Polsce wiceszefowej Komisji Europejskiej Viery Jourovej, o to, czy w sprawie uchwały dyscyplinującej sędziów „PiS jest gotowy do zrobienia kroku w tył”.

„Chaos nie służy obywatelom, nie służy sędziom. Moim zdaniem ważniejsze byłoby spotkanie pomiędzy I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf a premierem Mateuszem Morawieckim"

- podkreślił.

Kosiniak-Kamysz, który we wtorek przebywa w województwie pomorskim, odwiedzi jeszcze Bytów i Miastko. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts