Kontrolerzy z Państwowej Inspekcji Pracy weszli do Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa ma związek z nieprawidłowościami w udzielaniu urlopów wypoczynkowych w ubiegłych latach.

Jak informuje Telewizja Republika, wykryto duże nieprawidłowości dotyczące udzielania urlopów wypoczynkowych, które udzielane były zarówno sędziom, jak i innym pracownikom Trybunału.

Chodzi o spore zaległości urlopowe dotyczące lat 2014-2015.
 
Co ciekawe to nie pierwsze kontrowersje związane z zaległymi urlopami. Bohdan Zdziennicki, prezes TK w latach 2008-2010 za 86 niewykorzystanych dni urlopowych otrzymał ekwiwalent w wysokości 90 513,28 zł. Jerzy Stępień – za 66 dni – prawie 48 tys. złotych. Marek Safjan – 29 724,80 za 42 dni, a Andrzej Zoll – niespełna 20 tys. za 55 dni. Rekordzistą okazał się jednak prof. Andrzej Rzepliński – za niewykorzystanie 114 urlopowych dni otrzymał ekwiwalent w wysokości ponad 153 tys. zł. Urlopowy ekwiwalent kończącego kadencję w czerwcu 2017 r. sędziego Stanisława Biernata, wiceprezesa Trybunału, może wynieść ok. 120 tys. zł. Biernat musi do końca września 2017 r. wykorzystać zaległych 96 dni urlopu.