Nowy prezydent USA jest 70-letnim miliarderem. Skończył studia ekonomiczne, a potem zarządzał rodzinną firmą. Następnie prowadził własną działalność gospodarczą i ostatecznie został właścicielem sieci luksusowych hoteli oraz kasyn. Hillary Clinton zadzwoniła już do Trumpa i pogratulowała mu zwycięstwa.

RELACJA Z WYBORÓW W USA

Z powodu stanowczych wypowiedzi dotyczących imigrantów Trump stracił poparcie wielu latynoskich i czarnoskórych wyborców. Kandydat zaproponował m.in. wybudowanie muru przy granicy z Meksykiem w celu ograniczenia napływu imigrantów z południa.

Podczas kampanii wyborczej miliarder obiecał, że renegocjuje międzynarodowe porozumienia handlowe, zmniejszy wysokość podatków, odrzuci projekt prezydenta Obamy dotyczący przystępnej opieki zdrowotnej (Obamacare) oraz opowie się za pozwoleniem na broń.

W trakcie kampanii Trump mówił:

– Mój plan dotyczy przede wszystkim bezpieczeństwa w domu, co gwarantują: bezpieczna okolica, szczelne granice i skuteczna ochrona przed terroryzmem. Nie będzie bezpieczeństwa bez prawa i porządku. Śmierć, destrukcja, terroryzm i słabość – to konsekwencje projektów Clinton.

– Katastrofalny plan Hillary Clinton wpuści do kraju więcej radykalnych islamistów stanowiących zagrożenie dla naszego społeczeństwa i stylu życia.

– Każdy, kto dostał się na teren Stanów Zjednoczonych nielegalnie, będzie podlegał deportacji. Na tym właśnie polega bycie objętym prawem.