Natalia Przybysz dokonała aborcji. Internauci: „Rozwiązała swoje problemy mieszkaniowe...”

  

Ja naprawdę nie chciałam tego dziecka. Nie widziałam się znów w pieleszach domowych, w pieluchach - zwierzyła się „Wysokim Obcasom” Natalia Przybysz, gwiazdka polskiej sceny muzycznej. O aborcji wypowiedziała się tak, jakby to było usunięcie wyrostka robaczkowego. - Wszystko trwało pięć minut. Pięć minut. I nagle przychodzi taki wielki oddech. Największy wydech świata - stwierdziła. Jej wypowiedzi zbulwersowały internautów. 

W wywiadzie dla weekendowego dodatku kobiecego do „Gazety Wyborczej” Natalia Przybysz (Sistars) opowiedziała o swojej piosence „Przez sen”, nawiązującej do czarnych protestów oraz ustawy antyaborcyjnej. Wokalistka wyjaśniła, że historia dziewczyny z piosenki to tak naprawdę jej własne doświadczenia. I opowiedziała jak wyglądała jej aborcja.

Lekarz w Polsce, do którego trafiła Przybysz stwierdził, że zabiegu usunięcia ciąży nie wykona. Artystka postanowiła więc wybrać się na Słowację. 

Dziewczyna czuje, że jest w dobrych rękach. Jest czysto, miło, ciepło. (...) Kładzie się do łóżka. Przychodzi anestezjolog, ona podaje rękę, zasypia. Po pięciu minutach budzi się na sali, pod kołdrą, jej chłopak jest koło niej. Wszystko trwało pięć minut

- wyznała.

Dlaczego to zrobiła? Piosenkarka odpowiedziała na to poprzez pryzmat swojej piosenki: 

To historia o aborcji. I o uczuciach. O wpadce. Trafiła się ludziom dorosłym, rodzicom dwójki dzieci, którzy już mają jakąś wizję swojego życia. (…) Nie chcą wracać do pieluch. Nie chcą szukać większego mieszkania teraz. 60 metrów kwadratowych ze wszystkimi książkami i zabawkami dzieci jest trochę ciasne, ale jest OK.

Sprawa ta do żywego dotknęła internautów. 







Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: se.pl,fakt.pl,Wysokie Obcasy
Tagi

Wczytuję komentarze...

Książę Filip bez obrażeń po wypadku

wypadek z udziałem księcia Filipa / twitter.com/@HRH_PrincePhil

  

Przeprowadzone w szpitalu badanie 97-letniego księcia Filipa, męża brytyjskiej królowej, który miał w czwartek wypadek samochodowy w pobliżu rezydencji królewskiej w Sandringham, "potwierdziło, że nie odniósł on żadnych niepokojących obrażeń".

Oświadczenie tej treści wydał Pałac Buckingham, informując, że książę Filip udał się do Szpitala im. Królowej Elżbiety w King's Lynn we wschodniej Anglii za radą lekarza, który zalecił je jako środek ostrożności. Po badaniu mąż królowej powrócił do rezydencji w Sandringham. [polecam:https://niezalezna.pl/254996-maz-brytyjskiej-krolowej-mial-wypadek]

W czwartek Land Rover prowadzony przez księcia Filipa zderzył się z innym pojazdem w pobliżu wjazdu na drogę szybkiego ruchu A149 i przewrócił się na bok, bądź - jak wynika z niektórych relacji - kilkakrotnie przekoziołkował.

Media podawały nieoficjalne informacje o tym, że Filip mógł mieć ze sobą pasażera. Służby prasowe pałacu odmówiły komentarza w tej sprawie, ale agencja Press Association zaznaczyła, że był to prawdopodobnie oficer ochrony.

Policja hrabstwa Norfolk potwierdziła, że dwie kobiety jadące drugim pojazdem, marki Kia, odniosły lekkie obrażenia i zostały przewiezione na krótko do szpitala, z którego wyszły jeszcze tego samego wieczora. Ta, która siedziała za kierownicą, ma skaleczenia kolana, a jej pasażerka - złamany nadgarstek. 9-miesięczne dziecko, które również jechało tym samochodem, nie odniosło żadnych obrażeń.

Zgodnie ze standardową procedurą kierowcy obu samochodów zostali także poddani badaniom alkomatem; byli trzeźwi.

Zdjęcia, na których widać przewrócony na bok samochód księcia, pojawiły się w piątek na pierwszych stronach brytyjskich tabloidów. "Filip, lat 97, oszukuje śmierć" - napisał "Daily Mirror".

"The Sun" poinformował, że książę powiedział policjantom, iż oślepiło go słońce.

Agencja Associated Press zwraca uwagę, że w Wielkiej Brytanii nie ma żadnych ograniczeń wiekowych dla kierowców, ale ci, którzy ukończyli 70 lat, muszą co trzy lata odnawiać prawo jazdy na podstawie zaświadczenia lekarskiego. Są też obowiązani informować odnośne władze, jeśli dotkną ich takie choroby jak epilepsja, udar czy jaskra.

Telewizja BBC poinformowała, że w listopadzie ubiegłego roku prawo jazdy miało ponad 10 tys. Brytyjczyków w wieku co najmniej 90 lat, a 314 z nich przekroczyło 100 lat. Czterej najstarsi mieli po 107 lat.

92-letnia królowa Elżbieta II i 97-letni książę Filip, który w sierpniu ub.r. wycofał się ze sprawowania obowiązków reprezentacyjnych i jedynie sporadycznie pojawia się publicznie, przebywają w Sandringham od czasu Świąt Bożego Narodzenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl