Mecenas Maria Szonert-Binienda oceniając znaczenie kandydatur Donalda Trumpa i Hillary Clinton dla Polski stwierdziła, że Donald Trump często zmienia zdanie. "Jest znany z wypowiedzi pojednawczych wobec Putina. Na ile to stanowisko ulegnie zmianie, a na ile ugruntuje, trudno to na dzisiaj powiedzieć. Jeśli chodzi o kandydaturę republikańską, to z perspektywy Polski nie widać, gdzie kandydat stoi".

Zapytana o stosunek do Rosji kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych: Hillary Clinton oraz Donalda Trumpa, mecenas Szonert-Binienda wypowiedziała się dość krytycznie:

Nie jest to łatwe do oceny. Jeżeli chodzi o kandydatkę demokratów, panią Clinton, jest osoba doświadczoną. Była sekretarzem stanu w okresie katastrofy smoleńskiej. I to był ten okres resetu.  Od 2010 administracja prezydenta Obamy, coraz chłodniej podchodzi do Rosji Putina, jest zdecydowany brak zaufania,  jest to ekipa doświadczona współpracą i porażkami z Rosją Putina.

- stwierdziła Szonert-Binienda.

Podkreśliła, że jeśli chodzi o kandydata republikanów, wywodzi się ze środowisk republikańskich, nawiązujących do tradycji prezydenta Reagana, co dla nas jest niezwykle atrakcyjną perspektywą.

Niemniej Donald Trump jest znany z tego, że zmienia zdania. Jest znany z wypowiedzi pojednawczych wobec pana Putina. Na ile to stanowisko ulegnie zmianie, a na ile ugruntuje, trudno to na dzisiaj powiedzieć. Skład grupy doradczej Trumpa jest ciągle zmieniany, nie jest znany. Z perspektywy Polski nie widać, gdzie kandydat stoi.


Mec. Szonert-Binienda mówiła także o sytuacji kryzysowej w związku z Ukrainą.

Jej zdaniem co innego pod pojęciem sytuacji kryzysowej rozumieją Polacy, co innego Stany Zjednoczone.

Sytuacja kryzysowa z Polskiej perspektywy może nie być wystarczająca, by administracja amerykańska podjęła zdecydowane działanie, wiemy, że sytuacja międzynarodowa jest bardzo płynna, niebezpieczna,a sytuacja w Polsce będzie rozpatrywana w kontekście sytuacji międzynarodowej. Polska musi być bardzo aktywna na tym polu.

Poniżej wideo