W szwedzkim Malmo doszło do silnej eksplozji. Miała ona miejsce po strzelaninie. W jej wyniku cztery osoby zostały ranne. Najprawdopodobniej wydarzenia mają podłoże kryminalne.

Do strzelaniny doszło w południowej części miasta. Świadkowie mówią, że jadący na skuterach, oddali strzały do jadącego samochodu Audi. Pasażerowie natomiast odpowiedzieli ogniem. Napastnicy podobno strzelali seriami, używając do tego broni maszynowej. Inni świadkowie natomiast twierdzą, że strzały padły z jednego auta.

Dwie godziny później, miało dojść do wybuchu. Na razie nie wiadomo, czy zdarzenia są ze sobą powiązane.

Ekspert ds. bezpieczeństwa, prof. Michał Chorośnicki mówił w TVP Info, że może chodzić o działanie kryminalne, atak terrorysty lub atak szaleńca. 

Szwecja jest krajem przyjaznym dla uchodźców i tutaj ryzyko wystąpienia ataku terrorystycznego jest znacznie większe. Ale na razie trudno powiedzieć, co się stało. Parę serii z broni maszynowej, oddanych z samochodu, to wyraz pewnego szaleństwa, nieskoordynowania

– podkreślił.