Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Zapasy tylko na 20 dni! Ten kraj rozważa wprowadzenie pracy zdalnej

Norwegia posiada strategiczne rezerwy paliw pokrywające zaledwie 20 dni zapotrzebowania. Premier Jonas Gahr Stoere zapowiedział, że rząd rozważa powszechne wprowadzenie pracy zdalnej, by zmniejszyć mobilność obywateli i zredukować popyt na paliwa transportowe.

Informacja o stanie norweskich rezerw strategicznych wywołała duże poruszenie – szczególnie w kontekście porównania z sąsiadami. Szwecja i Finlandia dysponują rezerwami paliw wystarczającymi na 90 dni, czyli ponad czterokrotnie większymi niż norweskie. Tymczasem Norwegia ma zapasy na zaledwie niecałe trzy tygodnie.

Premier: „Polegaliśmy na błędnym założeniu"

W opublikowanej w weekend rozmowie z dziennikiem „Aftenposten" premier Jonas Gahr Stoere przyznał, że dotychczasowa strategia bezpieczeństwa energetycznego opierała się na błędnym założeniu.

„Jako kraj wydobywający surowce polegaliśmy na ciągłości produkcji i bliskości własnych rafinerii. W czasach stabilizacji uznawano to za wystarczające zabezpieczenie, co pozwoliło na utrzymywanie niskich stanów magazynowych" – tłumaczył szef norweskiego rządu.

Jednym z rozwiązań, jakie rozważa obecnie norweski rząd, jest powszechne wprowadzenie pracy zdalnej. Celem takiej decyzji byłoby zmniejszenie mobilności obywateli i ograniczenie popytu na paliwa transportowe. To pokazuje, jak poważnie władze w Oslo traktują obecną sytuację i jak daleko idące kroki są brane pod uwagę.

Jak oceniają norweskie media, kraj, mimo że jest potentatem w wydobyciu surowców, nie jest w stanie zagwarantować stabilności dostaw na rynek wewnętrzny w sytuacji kryzysowej.

Komentatorzy dzienników „Aftenposten” i „VG” podkreślili ironię obecnego położenia Oslo. Kilka dni temu norweski urząd statystyczny SSB podał, że marzec 2026 r. był rekordowy pod względem zysków z eksportu surowców. Norwegia sprzedała wówczas 56,6 mln baryłek ropy za 4,9 mld euro, a wpływy z gazu wyniosły 5,9 mld euro. Kraj jest ważnym dostawcą surowców energetycznych m.in. dla Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Polski, gdzie odpowiada za ok. jedną trzecią dostaw gazu.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej