W 2008 roku Rosja zaatakowała Gruzję. Dziś obserwujemy analogiczne działania wojsk Putina

  

Rosja gromadzi ciężki sprzęt wzdłuż europejskiej granicy. Zaobserwowano, że czołgi Federacji Rosyjskiej zmierzają wzdłuż północnej granicy Krymu, okupowanego do tej pory przez Rosjan. Wywiad ukraiński, który uważnie monitoruje opancerzoną kolumnę pojazdów obawia się, że inwazja europejska jest już nieunikniona.
 
Według doniesień obserwatorów, rosyjskie czołgi zostały dostrzeżone w chwili, gdy zmierzały na okupowane terytorium Krymu. Świadkowie donoszą o dużych ilościach rosyjskiego sprzętu wojskowego w pobliżu miast Dżankoj i Armiańsk w północnej części półwyspu krymskiego.

Norman Dzhelalov, przywódca krymskich Tatarów potwierdził, że rosyjskie czołgi dotarły na półwysep. Zaobserwowano rosyjskie samochody pancerne i transportery wojsk, jadące w ramach dużego konwoju wojskowego poruszającego się ulicami miasta Kercz, na wschodzie Półwyspu Krymskiego, nad Cieśniną Kerczeńską, w pobliżu granicy rosyjskiej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Poroszenko: Atak na Gruzję był wstępem do wojny z Ukrainą

W niedzielę rano Rosja zamknęła swoje punkty kontrolne wzdłuż granicy z Ukrainą na Krymie. Potwierdziło to centrum prasowe Służby Granicznej Ukrainy – podało express.co.uk.

Rosyjskie śmigłowce miały również dziewięciokrotnie przelatywać nad granicą – donoszą ukraińscy urzędnicy. Mówiono również o  dostrzeżeniu dwóch wojskowych dronów.

Wojsko ukraińskie obawiając się powtórki z Gruzji wprowadziło podwyższony poziom zagrożenia. Przemieszczenie wojskowego sprzętu ma być związane z ćwiczeniami „Kaukaz 2016”.

Poziom zagrożenia ze strony Rosji się podniósł. Zawsze jest wyższy, kiedy przeprowadzają wojskowe ćwiczenia na półwyspie 

– powiedział cytowany przez wprost.pl szef ukraińskiego wywiadu. Ocenił, że może być to tylko przykrywka do inwazji.
 
Przypomniał, że tak samo było w 2008 roku, gdy Rosja zaatakowała Gruzję. Początkowo były to „ćwiczenia” „Kaukaz 2008”. Zaraz po nich nastąpiło uderzenie.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wprost.pl,niezalezna.pl,express.co.uk

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kraków: W poniedziałek wyrok ws. brutalnego ataku w autobusie

zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

W poniedziałek krakowski sąd rejonowy wyda wyrok w sprawie ośmiu sprawców brutalnego ataku w autobusie, do którego doszło na początku czerwca. Większość z nich to osoby młodociane; wszyscy chcą dobrowolnie poddać się karze.

Do ataku w autobusie komunikacji miejskiej doszło na początku czerwca w rejonie ul. Igołomskiej w Nowej Hucie. Ustalono, że podróżująca nim grupa dziewczyn pokłóciła się z innymi nastolatkami i zadzwoniła po pomoc do swoich znajomych. Kiedy pojazd zakończył trasę, kierowca zauważył, że na przystanku w okolicy Przylasku Rusieckiego czeka grupa agresywnych mężczyzn, którzy mają niebezpieczne przedmioty, m.in. maczetę oraz przedmiot przypominający broń. Siłą wtargnęli oni do środka i zaatakowali - za pomocą gazu, pięści i maczety.

O udział w pobiciu z użyciem tego niebezpiecznego narzędzia oskarżono w tej sprawie 21-letniego Adriana W. Pozostali sprawcy ataku: Rafał W., Marcin J., Dawid C., Paweł K., Norbert S. i Bartłomiej T. odpowiadali przed sądem za udział w pobiciu. Z kolei Jakuba G. oskarżono o pomocnictwo w popełnieniu przestępstwa.

Podczas piątkowej rozprawy, wszyscy oskarżeni przyznali się do winy, ale odmówili składania wyjaśnień. Z tych, które złożyli wcześniej wynikało m.in., że w autobusie podróżowała nastolatka, będąca siostrą Adriana W. i córką Rafała W., która miała być zaczepiana w pojeździe, więc zadzwoniła po pomoc do bliskich.

Oskarżeni chcieli dobrowolnie poddać się karze. Ich obrońcy wnioskowali o kary pozbawienia wolności od 10 miesięcy do 1,5 roku, a także o zapłatę pokrzywdzonemu, czyli nastolatkowi zaatakowanemu maczetą, nawiązek w wysokości od 100 do 1000 zł.

Wnioskom tym nie sprzeciwił się prokurator. Jak zaznaczał, większość sprawców to osoby młodociane i niekarane, a jedyny pokrzywdzony w wyniku ich ataku nastolatek nie doznał poważnych obrażeń. Oskarżonych obciążają jednak okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia, ponieważ uznane zostało ono za odwet. Podkreślono, że młodzi mężczyźni zaatakowali w ciągu dnia, kiedy w pojeździe było wiele osób, w tym dzieci.

Po ataku wszyscy agresorzy uciekli. Wytypowano ich m.in. na podstawie nagrań monitoringu. Materiały w sprawie sześciu nieletnich, którzy m.in. używali gazu oraz podżegali do przestępstwa zostały skierowane do sądu dla nieletnich.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl