W rozmowie z amerykańskim dziennikiem „New York Times” oficjalny kandydat Partii Republikańskiej na prezydenta Donald Trump zasugerował, że USA nie będą już w ramach NATO gwarantowały obrony swoim sojusznikom.

Po zamieszaniu wywołanym sporem, który miał miejsce podczas trwającej konwencji Republikanów w Cleveland, wokół wyboru kontrowersyjnego miliardera na reprezentanta tej partii w wyścigu o fotel prezydencki, Trump znów wprawił w konsternację sporą część konserwatywnego establishmentu w Stanach Zjednoczonych i sojusznicze stolice. Zapytany o to, jaką decyzję, jako prezydent, podjąłby w wypadku zaatakowania przez Rosję państw bałtyckich, Donald Trump powiedział, że byłoby to uzależnione o tego, czy kraje te „wypełniają zobowiązania” wobec USA.

– Jeśli wypełniają te zobowiązania, to odpowiedź brzmi: tak – zapewniłbym – stwierdził.

Słowa te zostały jednak odczytane jako podważenie automatycznych gwarancji bezpieczeństwa dla krajów członkowskich NATO, wynikających z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego o przyjściu z pomocą każdemu krajowi będącemu celem agresji.

Miliarder zasugerował także możliwość wycofania amerykańskiego wojska rozmieszczonego na świecie. Ponadto ponownie zwrócił uwagę, że należy zmienić obecną sytuację, w której to USA są głównym płatnikiem NATO, w czasie gdy kraj ten trapiony jest przez problemy gospodarcze. Dodał, że wymusi na sojusznikach ponoszenie większej części, niż to ma obecnie miejsce, kosztów funkcjonowania Sojuszu. Donald Trump powiedział też, że Amerykanie muszą najpierw sami „zrobić u siebie porządek”, zanim zaczną krytykować np. Turcję, której władze po nieudanym puczu przeprowadzają czystki na ogromną skalę.

– Nie sądzę, byśmy mieli prawo pouczać innych. Spójrzcie, co dzieje się w naszym kraju, gdzie ludzie z zimną krwią zabijają policjantów – powiedział republikański kandydat.


Do słów Trumpa, podważających działanie Sojuszu Północnoatlantyckiego, odniósł się sekretarz generalny Jens Stoltenberg, który podkreślił, że kluczową wartością NATO jest solidarność jego sojuszników. Przypomniał przy tym, że np. w Afganistanie dziesiątki tysięcy Europejczyków, Kanadyjczyków i żołnierzy z krajów partnerskich służyły ramię w ramię z żołnierzami USA i że Stary Kontynent mógł liczyć na amerykańskie wsparcie w czasach wojen światowych. Z kolei szef litewskiej dyplomacji Linas Linkevičius zapewnił, że kraje bałtyckie wypełniają swoje zobowiązania wobec NATO.

– Dlatego nie mamy również wątpliwości, że sojusznicy wywiążą się ze swoich zobowiązań – dodał.