Prezydent Andrzej Duda: Będziemy rozmawiać z brytyjskim rządem o naszych rodakach

  

Odnosząc się do decyzji Brytyjczyków o opuszczeniu struktur Unii Europejskiej prezydent Andrzej Duda zwrócił uwagę, że wyniki referendum należy uszanować. Prezydent podkreślił jednak, że stanowią one również ważne pytanie do UE o to, co było powodem rezygnacji Wielkiej Brytanii z członkostwa w europejskiej wspólnocie.

Wczoraj zakończyło się brytyjskie referendum dotyczące członkostwa w Unii Europejskiej. Oczekiwanie na oficjalne wyniki głosowania trwało do godzin porannych. Sondażowe badania mówiły o pozostaniu Wielkiej Brytanii we wspólnocie. Jednak ankieta przeprowadzona została na niewielkiej liczbie respondentów, więc wynik może się zmienić. Po godzinie 8 czasu polskiego Centralna Komisja Wyborcza Wielkiej Brytanii poinformowała, że za opuszczeniem Unii Europejskiej opowiedziało się 51,9 proc. wyborców.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Tak zagłosowali Brytyjczycy w referendum ws. Brexitu – RELACJA NA ŻYWO

- Trzeba czynić wszystko aby uniknąć efektu domina, aby społeczeństwa innych krajów nie powiedziały, że nie chcą być członkami europejskiej wspólnoty. Trzeba się zastanowić, dlaczego Brytyjczycy taką decyzję podjęli. [...] Czy uważają że zbyt wiele spraw podejmowanych jest arbitralnie i decydowanych w Brukseli, a za mało rozmawia się ze społeczeństwem? - zastanawiał się prezydent Andrzej Duda.

 

 

Jednocześnie prezydent zapewnił, że niezależnie od decyzji Brytyjczyków, stosunki między Polską, a Wlk. Brytanią nie ulegną pogorszeniu.

- Nie mam wątpliwości, że Brytyjczycy byli, są i będą naszymi przyjaciółmi. Należymy do tego samego kręgu kulturowego. W tej kwestii zawsze jesteśmy jedną Europą. Będziemy chcieli utrzymać jak najbardziej ścisłe związki z Wlk. Brytanią w zakresie współpracy gospodarczej, militarnej i politycznej. To był zawsze nasz sojusznik. Liczę na to, że wynik referendum nic nie zmieni – mówił Andrzej Duda.

Prezydent zapowiedział konsultacje z brytyjskim rządem w sprawie sytuacji Polaków mieszkających i pracujących na Wyspach.

- Będziemy odbywali konsultacje w tej sprawie rozmawiamy z rządem brytyjskim ws. Polaków mieszkających na Wyspach. Będziemy czynili wszystko, żeby ich prawa nie zostały uszczuplone. [...] To jest demokratyczny wybór brytyjskiego społeczeństwa, który szanujemy. UE ma teraz dla siebie ważne zadanie do wykonania. Musi się zastanowić, co zrobić, żeby nie było efektu domina. Ten wynik referendum jest przede wszystkim wyzwaniem i stawia pytanie: Jak dalej prowadzić sprawy zjednoczonej europy?


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

MSZ o zachowaniu szefów Netflixa. "Dziękujemy za reakcję!". Szef KPRM także odpowiedział

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/mou22y

  

"Doceniamy podejmowanie przez Netflix Polska trudnych i ważnych tematów. Mamy nadzieję, że przy przyszłych produkcjach uda się dochować należytej dbałości o prawdę historyczną" - stwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych. "Efekty interwencji @MorawieckiM. Tak się dba o prawdę historyczną!" - dodał szef KPRM Michał Dworczyk.

W czwartek wieczorem na Twitterze Netflixa ukazało się oświadczenie w sprawie serialu dokumentalnego "Iwan Groźny z Treblinki".

"Wspieramy twórców serialu +The Devil Next Door+ (Iwan Groźny z Treblinki), którzy wykonali istotną pracę oraz badania. Chcąc zapewnić naszym użytkownikom więcej informacji na ważne tematy przedstawione w tym serialu dokumentalnym i uniknąć nieporozumień, w ciągu najbliższych dni dodamy teksty do niektórych przedstawionych w nim map"

- głosi oświadczenie.

[polecam:https://niezalezna.pl/297340-netflix-przyznaje-sie-do-bledu-i-umiesci-napisy-prostujace-klamstwo-to-efekt-listu-premiera]

Na oświadczenie odpowiedziało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Dziękujemy za reakcję! Doceniamy podejmowanie przez @NetflixPL trudnych i ważnych tematów" - napisano w czwartek na Twitterze MSZ. "Mamy nadzieję, że przy przyszłych produkcjach uda się dochować należytej dbałości o prawdę historyczną" - dodano.

Wcześniej oświadczenie Netflixa skomentował również szef KPRM Michał Dworczyk. "Efekty interwencji @MorawieckiM. Tak się dba o prawdę historyczną! Przy okazji gratulacje dla całego zespołu @ChlopikMariusz" - napisał Dworczyk.

Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek przekazał list do szefa Netliksa w związku z nieścisłościami historycznymi w serialu "Iwan Groźny z Treblinki". Podkreślił, że ukazana w nim mapa Polski z zaznaczonymi obozami zagłady wprowadza w błąd i jest pisaniem historii na nowo. Zaznaczył, że liczy na poprawę błędu lub poinformowanie o nim widzów.

[polecam:https://niezalezna.pl/296754-naszym-zadaniem-jest-stanowczo-zareagowac-premier-morawiecki-pisze-do-szefa-netfliksa]

"Niedawno opublikowany serial +The Devil Next Door+ przedstawia mapę, która niezgodnie z prawdą umieszcza kilka niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych we współczesnych granicach Polski. Brak też jakiegokolwiek komentarza lub wyjaśnienia, że obozy te były zarządzane przez Niemcy" – podkreślił m.in. szef rządu.

Miniserial dokumentalny "Iwan Groźny z Treblinki" (oryginalny tytuł: "The Devil Next Door") opowiada o Iwanie Demianiuku, ukraińskim zbrodniarzu wojennym, strażniku obozu zagłady w Treblince podczas II wojny światowej. W pierwszym odcinku serialu pokazano mapę Polski w dzisiejszych granicach z zaznaczonymi obozami zagłady, m.in. Auschwitz, Sobiborem, Treblinką i Płaszowem. Na amerykańską produkcję zareagował m.in. polski MSZ.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl