„To, co działo się w końcówce meczu, przypomniało najgorsze chwile sprzed lat” – napisała angielska bulwarówka „The Sun”, relacjonując to, co wydarzyło się na trybunach podczas meczu Anglii z Rosją. Do gigantycznej bijatyki doszło pod koniec spotkania.

Wtedy grupa rosyjskich kibiców sforsowała ogrodzenie i ruszyła w stronę sektorów zajmowanych przez Anglików, głównie kobiety i dzieci. Ci rzucili się do ucieczki. Aby wydostać się z trybuny, musieli przeskakiwać przez ogrodzenie. Do zamieszek doszło też przed i po meczu. Początkowo informowano, że 31 osób zostało rannych i trafiło do szpitala. Później szef lokalnego oddziału policji Laurent Nunez podał, że obrażeń doznało 35 osób, ale zaznaczył, że w większości wypadków są one niewielkie. Nie odniósł się do pytania o stan jednego z Anglików, o którym mówiono wcześniej, że jego życie jest zagrożone. Z kolei „The Sun” informuje, że dwóch kibiców z Wysp Brytyjskich walczy o życie w szpitalu po tym, jak przed meczem zostali zaatakowani przez uzbrojonych w noże Rosjan.

– Piliśmy piwo przed meczem, kiedy zostaliśmy zaatakowani. To było przerażające. Wszędzie było pełno krwi. FIFA powinna odebrać Rosji prawo do organizacji mundialu w 2018 r. – powiedział angielski kibic Michael Tashall cytowany przez „The Sun”.W niedzielny poranek UEFA poinformowała, że komisja dyscyplinarna zajmie się tą sprawą, a około południa oficjalnie potwierdziła rozpoczęcie dochodzenia, którego efekty rozpatrzone zostaną 14 czerwca. Zaznaczono, że zarzuty dotyczą bójek na trybunach, ale też zachowań rasistowskich i odpalania rac. UEFA zajmuje się tylko incydentami, które mają miejsce na stadionach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Burdy Rosjan na stadionie w Marsylii. Grożą również Polakom przed meczem z Ukrainą WIDEO

Niespokojnie było też w sobotni wieczór w Nicei, gdzie w niedzielę Polacy grali z Irlandią Północną. Jak poinformował „Daily Mirror”, miejscowi chuligani zaatakowali kibiców z Polski i Irlandii, którzy wspólnie pijąc, siedzieli w jednym z pubów w centrum miasta. Według relacji świadków, na których powołuje się dziennik „Nice-Matin”, ok. 20-osobowa grupa mieszkańców Nicei zaczęła prowokować przyjezdnych kibiców. Do starć doszło, gdy w stronę Irlandczyków poleciały butelki. Łącznie w zamieszkach uczestniczyło kilkadziesiąt osób, do walki wykorzystano m.in. szklane butelki i krzesła z pobliskich barów i kawiarni. Interweniować musiała policja.