Imprezę zaplanowano z rozmachem. Miały być oficjalne uroczystości i wizyta wielu zagranicznych gości. Koszt przedsięwzięcia oszacowano na 650-750 tys. zł netto, jednak już w marcu 2016 roku stało się jasne, że planowane przez Trybunał Konstytucyjny obchody raczej się nie odbędą. Ostatecznie na stronie TK opublikowano komunikat, w którym odwołano całą imprezę.
Z pomocą prezesowi Trybunału Konstytucyjnego przyszedł jednak Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska. Zaproponował on, aby imprezę zorganizować właśnie w Gdańsku, a miasto dołoży się do finansowania obchodów 30-lecia TK.„W związku z opublikowaniem ustawy budżetowej na rok 2016 z 25 lutego 2016 r. (Dz.U. poz. 278) Biuro TK informuje o zaniechaniu organizacji obchodów 30-lecia działalności Trybunału Konstytucyjnego (patrz: komunikat z 5 stycznia br.). Trybunał Konstytucyjny realizuje swoje zadania w miarę możliwości budżetowych i związany jest zasadami dyscypliny finansów publicznych. Wobec braku stosownych środków budżetowych oraz warunków dla celebrowania jubileuszu (wzorem dobrych tradycji innych europejskich sądów konstytucyjnych), organizacja planowanej międzynarodowej konferencji naukowej "Sądy konstytucyjne – między ochroną wolności a bezpieczeństwa" stała się niemożliwa” - czytamy w komunikacie Trybunału Konstytucyjnego.
Na razie nie wiadomo, jaka będzie decyzja Andrzeja Rzeplińskiego, zapowiedział on, że do 3 maja nie będzie się kontaktował z mediami.
W związku ze sporem wokół Trybunału pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Paweł Adamowicz, któremu w marcu 2015 prokurator przedstawił zarzuty dotyczące nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych, zawiesił członkostwo w PO (wcześniej prężnie działał w strukturach partii). W marcu 2016 sąd rejonowy umorzył warunkowo postępowanie w tej sprawie na okres próby, orzekając jednocześnie wobec Pawła Adamowicza świadczenie pieniężne.