Proces Nadii Sawczenko obserwowany był przez cały świat demokratyczny - o ile farsę jaka odbywała się przed sądem w Doniecku można uznać za proces.
Ukraińska porucznik, pilot-nawigator, ochotniczka batalionu Ajdar Nadia Sawczenko, przetrzymywana jest w rosyjskim więzieniu od wielu miesięcy. Została oskarżona o świadome naprowadzenie ukraińskiego ognia na rosyjskich dziennikarzy i nielegalne przekroczenie granicy rosyjskiej.
Prokurator zażądał kary 23 lat łagru. Obrońcy, na podstawie danych z telefonu oraz sygnatury czasu na nagraniu wideo wykonanym tuż po wzięciu pilotki do niewoli, dowodzą, że do ostrzału doszło w czasie, kiedy Sawczenko była już w niewoli.
Argumenty obrony nie zostały wzięte pod uwagę. Dzisiaj rano sąd uznał Sawczenko za winną.
W obronie Ukrainki apelowali m.in. Polacy. „Zwracamy się do Państwa z wezwaniem do podjęcia nadzwyczajnych kroków w celu natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia niespełna 35-letniej Nadii Sawczenko, ukraińskiej obywatelki, porwanej i więzionej od ponad dwudziestu miesięcy w Rosyjskiej Federacji" - brzmiał jeden z wielu apeli.