Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Schetyna wymyślił sobie kluby. Mamy dla niego kubeł zimnej wody

PO pod wodzą Grzegorza Schetyny postanowiła powołać struktury obywatelskie wzorując się na Klubach „Gazety Polskiej”.

Autor:

PO pod wodzą Grzegorza Schetyny postanowiła powołać struktury obywatelskie wzorując się na Klubach „Gazety Polskiej”. Co z tego wyjdzie, przekonamy się niebawem, choć Ryszard Kapuściński, szef Klubów „GP”, nie wróży pomysłowi Platformy długiego żywota. – Myślę, że to zakończy się bardzo szybko i nic z tego nie wyjdzie. Podobnie zresztą jak w przypadku klubów, które kilka lat temu próbowała zakładać „Gazeta Wyborcza” – też na nasz wzór – mówi portalowi niezalezna.pl Kapuściński.

Kluby Obywatelskie – tak ma nazywać się inicjatywa, którą zamierza stworzyć Platforma. Ich koordynatorem będzie poseł Robert Tyszkiewicz. Struktury mają powstawać najpierw na szczeblu województw, a następnie powiatów.

Przede wszystkim jestem zdziwiony tym, że pan Grzegorz Schetyna przypomniał sobie o społeczeństwie obywatelskim dopiero po ośmiu latach, jak Platforma straciła władzę – komentuje pomysł PO Ryszard Kapuściński. – Tworzenie Klubów Obywatelskich na wzór Klubów „Gazety Polskiej” mija się w ogóle z celem, ponieważ nasze kluby powstają oddolnie. Trzeba mieć jakąś ideę, trzeba mieć ludzi, którzy wierzą w tę ideę, którzy nie robią tego dla pieniędzy i stanowisk, ale – jak w naszym przypadku – dla Polski – podkreśla.

Jak zaznacza Ryszard Kapuściński, „Schetyna wymyślił sobie, że stworzy Kluby Obywatelskie odgórnie, czyli będą się zbierać członkowie jego partii – bo tak to pewnie w rzeczywistości będzie wyglądać – on zajmie się decyzjami, wydawaniem poleceń i dawaniem pieniędzy na funkcjonowanie klubów”. – Myślę, że to zakończy się bardzo szybko i nic z tego nie wyjdzie. Podobnie zresztą jak w przypadku klubów, które kilka lat temu próbowała zakładać „Gazeta Wyborcza” – też na nasz wzór. Skończyło się założeniem kilku, które działały dotąd, dopóki rozdawano darmowe ciastka i kawę – mówi szef Klubów „GP”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna ma pomysł na PO, ale nie swój. „Pożyczył” go od... „Gazety Polskiej”

Przypomina też skandaliczną sytuację, do której mogło dojść, gdyby nie sprzeciw m.in. krakowskiego Klubu „Gazety Polskiej”. – Najgorsze jest to, co Platforma chciała zrobić w Krakowie. Inauguracyjne spotkanie swoich klubów postanowili zorganizować w Muzeum Armii Krajowej, jedynym takim muzeum na świecie. To był totalny skandal – niedługo po obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w tak ważnym miejscu dla wielu Polaków próbować wynająć salę i wywołać tam partyjną hecę – mówi portalowi niezalezna.pl Kapuściński. – Ci ludzie w ogóle nie mają wyczucia. Nie wiedzą, jak się za to zabrać, więc chcieli w ten nieudolny sposób. Sprzeciwili się temu m.in. kombatanci oraz krakowski Klub „Gazety Polskiej” i pełniąca obowiązki pani dyrektor muzeum musiała się z tego wycofać – dodaje.

Zdaniem Kapuścińskiego, łatwo przewidzieć przyszłość klubów PO. – Nie widzę dla pomysłu Platformy przyszłości. Czerpanie z dobrych wzorców, jakimi są Kluby „Gazety Polskiej” jest oczywiście warte naśladowania, ale nie w ten sposób. Pieniądze i polecenia służbowe niczego tu nie załatwią. To będą kolejne spotkania działaczy partyjnych, nic więcej, taka ostatnia deska ratunku dla grona bezideowych ludzi – zaznacza Ryszard Kapuściński.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane