W pseudowyborach, w których wzięło udział 52 proc. uprawnionych do głosowania członków partii, Grzegorza Schetynę „wybrano” na nowego przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dostał 91 proc. głosów. Ogłoszenie wyników odbyło się we wtorek w warszawskim hotelu Gromada. Zanim je podano, przemawiały Hanna Gronkiewicz-Waltz i Ewa Kopacz. Następny był Schetyna, który skupił się w swoim wystąpieniu przede wszystkim na Prawie i Sprawiedliwości.
– grzmiał nowy szef Platformy.Ludzie zostali oszukani, taka jest prawda. Jak mawia klasyk – Polacy chcieli wybrać lepszą PO, a wybrali gorszy PiS. Obiecano Budapeszt. To była teza, którą przywoływał prezes Kaczyński. Idziemy w kierunku Aten. PiS odwraca nas bokiem do Unii Europejskiej, później tyłem do Unii Europejskiej, a jak się stoi tyłem do Unii, to się jest twarzą do Rosji
Zapewniał też, że jego partia będzie „twardą opozycją, nie tylko telewizyjną”. – Musimy bronić Polski, przed tymi, którzy chcą oddać ją w ręce jednej osoby, która działa z tylnego siedzenia, z Żoliborza – straszył Schetyna. Było też nawoływanie „chodźcie z nami” oraz zapowiedź powołania gabinetu cieni. Jednak najciekawszy okazał moment, kiedy Schetyna oświadczył, że zamierza tworzyć obywatelskie kluby.
– Potrzeba naszej aktywności. Stworzymy sieć klubów obywatelskich i zorganizujemy ich zjazd 3 maja – powiedział.
To chyba jasne, skąd Grzegorz Schetyna zaczerpnął pomysł na tworzenie klubów. Mówił o tym już w grudniu ubiegłego roku.
– stwierdził obecny szef PO na łamach „Polityki”.Trzeba też stworzyć miejsca do inicjowanych przez nas dyskusji z Polakami: o przyszłości, samorządności, o tym, jak chronić społeczeństwo obywatelskie i osiągnięcia ostatnich 25 lat. Podśmiewywaliśmy się, kiedy tworzono kluby „Gazety Polskiej”, że to jest sekta, ale to był jakiś pomysł na przekonywanie do siebie ludzi
Wychodzi więc na to, że Grzegorz Schetyna pozazdrościł pomysłu „Gazecie Polskiej”, a teraz próbuje go po swojemu zrealizować. Ciekawe tylko, z jakim skutkiem?