„Gazeta Wyborcza” rozkręca akcję "Solidarni z Lechem". Sieć pokłada się ze śmiechu.

Gdy media podały informację o zabezpieczeniu w domu Kiszczaków archiwalnych dokumentów bezpieki, w tym także Lecha Wałęsy internauci żartowali, że już wkrótce „obrońcy demokracji” będą nosili koszulki z napisem „Jestem Bolek”.

Redaktorzy z Czerskiej mieli spory problem z tematem esbeckiego archiwum Kiszczaka. Informacje o „Bolku” pojawiały się co prawda na stronie internetowej gazeta.pl, jednak portal starał się za wszelką cenę, by nie rzucały się one specjalnie w oczy. 

„Wyborcza” myślała, myślała, aż wymyśliła. I ruszyła w świat z akcją „Solidarni z Lechem”.

Oni chcą wymazać Wałęsę z historii, to my pokażmy naszą solidarność z nim jako człowiekiem, i bohaterem, którego opluwają. Niech profil Wałęsy, takiego jakim pamiętamy go z czasów karnawału Solidarności zagości na naszych profilach." - Jarosław Kurski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego Gazety Wyborczej. To wspólna akcja "Gazety Wyborczej" i "Onet.pl".

- można przeczytać na facebookowym profilu „GW”.

Sieć zadrżała. Od śmiechu.