Islamiści porwali dwóch Polaków. Są już wolni – akcja owiana tajemnicą

  

W niedzielę wieczorem na warszawskim lotnisku na Okęciu wylądował rejsowy samolot LOT ze Stambułu, na pokładzie którego znajdowali się uwolnieniu z rąk terrorystów z Al-Kaidy Polacy. Uwolnieni to dziennikarz Marcin Mamoń i operator Tomasz Głowacki.

Jak nieoficjalnie dowiedział się portal Interia, Polacy zamierzali zrealizować w Syrii zdjęcia do niezależnego filmu o samozwańczym Państwie Islamskim (IS). Po przekroczeniu granicy z Turcją zniknęli jednak bez śladu i nie dotarli do umówionego miejsca. Ostatni wpis na koncie Mamonia na Twitterze zrobiono 15 listopada. „Mężczyźni zostali pojmani przez oddział Al-Kaidy. W syryjskich więzieniach byli przetrzymywani przez sześć tygodni” – przekazał portal.
 
O porwaniu Polaków nie informowano w mediach ze względu na bezpieczeństwo zakładników. Mężczyźni zostali uwolnieniu jeszcze 24 grudnia, jednak nie są podawane szczegóły operacji.


fot.: facebook.com


fot.: facebook.com

Marcin Mamoń jest dawnym działaczem antykomunistycznej opozycji. Twórcą filmów dokumentalnych i reporterskich m.in. Allah Akbar – znaczy Bóg jest wielki (1995), ...albo śmierć (1996), Prawdziwy Ojciec Chrzestny (1998), Cena prawdy (2001), The Smell of Paradise (2005), Chechnya: The Dirty War (2005), Mężczyzna po 40. woli być przemytnikiem (2009), Ósma brama (2010), Dług (2010), Katyń na bazarze (2011), Drugi marsz (2011) oraz cykli i seriali Dyktatorzy (2002-2004), Korespondent (2006-2008).
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,interia.pl,facebook.com


Wczytuję komentarze...

2 x 2 = 4? - niekoniecznie. Poseł od „Belzebuba” ma inną teorię. Nobel z matematyki murowany

Arkadiusz Myrcha / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po tekście w "Gazecie Wyborczej" o rzekomej łapówce, jaką miał wręczyć Gerald Birgfellner, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Austriak ponoć zeznał, że nie wie komu, gdzie i kiedy wręczył łapówkę, ale kontrowersje wzbudził też fakt, że 50 tys. zł miało się znajdować w kopercie. Do grona komentujących kolejny "kapiszon" redakcji z Czerskiej dołączył poseł Arkadiusz Myrcha. Zdaniem polityka Platformy, który wsławił się nazwaniem jednego z "Trzech Króli" Belzebubem, upchnięcie tak dużej kwoty do koperty nie stanowi problemu. Wystarczy 10 banknotów po... 500 zł.

Arkadiusz Myrcha postanowił się włączyć na Twitterze do dyskusji o rzekomej łapówce, opisywanej w "Gazecie Wyborczej". Odpowiadając na wpis posła "Porozumienia", Kamila Bortniczuka, który poddał w wątpliwość, czy jest możliwe włożenie 50 tys. zł do koperty, wpadł na genialny pomysł. 

Polityk Platformy - prywatnie mąż posłanki Kingi Gajewskiej - chcąc udowodnić karkołomną tezę opisaną w "Wyborczej" podpowiedział, jak można to zrobić - wystarczy włożyć do koperty 10 banknotów po... 500 zł.

Prawdopodobnie, kiedy już emocje opadły, albo też poseł wspomógł się kalkulatorem i stwierdził, że wówczas kwota byłaby dziesięciokrotnie niższa - tweet Myrchy został usunięty. 

Mimo usunięcia wpisu, rachunkowa wpadka młodego posła totalnej opozycji była żywiołowo komentowana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl