W najodleglejszych zakątkach Polski, a także wielu krajach Europy i świata, działają setki Klubów Gazety Polskiej, skupiające dziesiątki tysięcy osób. Jej członkowie przez lata rządów PO-PSL aktywnie uczestniczyli we wszystkich demonstracjach przeciwko nadużyciom tamtej ekipy, zawsze pamiętają o czczeniu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej i bohaterów narodowych, organizują dziesiątki imprez patriotycznych...
Tego ruchu społecznego od dawna zazdroszczą politycy Platformy Obywatelskiej, ale do dziś żaden nie powiedział tego głośno. Zrobił to teraz Grzegorz Schetyna.
A co najlepsze, zrobił to na łamach tygodnika "Polityka"
Musimy wyprowadzić Schetynę z błędy. Politycy Platformy nigdy nie będą w stanie przekonać do siebie takiej armii ludzi ideowych, walczących o wartości. Oni są bowiem kojarzeni głównie z drogimi zegarkami, ośmiorniczkami, układzikami, nepotyzmem...Trzeba też stworzyć miejsca do inicjowanych przez nas dyskusji z Polakami: o przyszłości, samorządności, o tym, jak chronić społeczeństwo obywatelskie i osiągnięcia ostatnich 25 lat. Podśmiewywaliśmy się, kiedy tworzono kluby „Gazety Polskiej”, że to jest sekta, ale to był jakiś pomysł na przekonywanie do siebie ludzi