Zdaniem minister Piotrowskiej to, że młodzi ludzie trują się dopalaczami, to wina mediów, które mało uwagi poświęciły trwającej od 10 lat akcji „Profilaktyka i Ty”.
Fakt.pl pisze jednak, że winnych trzeba jednak szukać raczej w rządzie. I przypomina, że w ostatnią niedzielę rzecznik rządu Cezary Tomczyk zapewniał w TVP, że ma „dobrą wiadomość dla rodziców, bo od 1 lipca działa ustawa, która skasuje problem dopalaczy”. Problem w tym, że fala zatruć miała miejsce już po 1 lipca, czyli po wejściu w życiu owej "genialnej" ustawy.
Ale można cofnąć się jeszcze dalej. Już 57 miesięcy temu - 9 października 2010 r. - ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz w TVN24 triumfalnie oznajmiała, że „nowe regulacje na zawsze zakażą handlu dopalaczami w Polsce!”.