Bartłomiej Sienkiewicz został wyznaczony jeszcze przez Donalda Tuska, do rozwiązania zagadki afery podsłuchowej. Miał on kierować grupą rozpracowującą byłych szefów służb specjalnych oraz obecnego szefa CBA – podaje Wojciech Czuchnowski na łamach „Gazety Wyborczej”. Mieli oni rozpocząć pracę latem 2014 roku.
- Gdyby to była prawda, to byłby to niebywały skandal. Przepisy nie pozwalają aby taka grupa funkcjonowała przy Ministrze Spraw Wewnętrznych. Urzędnicy tego resortu nie mają prawa poznawać szczegółowych informacji dotyczących czynności operacyjnych, a tym bardziej kontroli operacyjnej – zaznacza Bogdan Święczkowski.
Były szef ABW w rozmowie z nami podnosi bardzo ważną kwestię. Z informacji „Gazety Wyborczej” wynika, że kontrola operacyjna dotyczyła ewentualnego działania zorganizowanej grupy przestępczej składającej się z byłych szefów służb specjalnych. - Niektórzy z nich pełnili też funkcje przez siedem lat rządów Platformy Obywatelskiej. Mamy więc informację nie tylko, że państwo nie funkcjonuje, lecz coś gorszego, możliwe działanie szajki – zaznacza nasz rozmówca.
Według Bogdana Święczkowskiego byłoby to czymś niebywałym, żeby w takim stopniu inwigilować „swoich” ludzi.
- Miano wykorzystywać do tego funkcjonariuszy policji, działających jako osoby przeprowadzające ćwiczenia. Jeżeli przez siedem lat te osoby pełniły takie funkcje państwowe, to chyba istniało do nich zaufanie? Tym bardziej jeśli chodzi o Pana Wojtunika, który jest w dalszym ciągu szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Brak zaufania władz państwa do szefów służb specjalnych, oznacza całkowity zanik tego państwa – twierdzi.
Bartłomiej Sienkiewicz w korespondencji z „GW” pisze, że to „insynuacje i pomówienia”. Dodaje, że „przy MSW nie istniał żaden formalny lub nieformalny zespół”. Dlatego należy mieć wzgląd, na wiarygodność tekstu „GW”. MSW również zaprzecza informacjom "GW": "W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nie działała żadna tajna grupa wykonująca czynności w tzw. aferze podsłuchowej. Ponadto informujemy, że Policja, w tym Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji nie prowadziły żadnych czynności wobec szefów służb wymienionych w treści artykułu".
- Dodatkowo w to wszystko została zaangażowana Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która nie może zajmować się cywilami, a tylko osobami, które związane są z Wojskiem Polskim. W tym wypadku mogłaby zajmować się tylko osobą gen. Noska. Dziwi mnie również, że kontrolę operacyjną w tej sprawie mogłaby realizować biuro spraw wewnętrznych policji - mówi nam Bogdan Święczkowski.
Kto – według „GW” - miał być inwigilowany przez MSW:
Paweł Wojtunik - W grudniu 2007 został szefem Centralnego Biura Śledczego. W październiku 2009 pełnił obowiązki szefa CBA, a 30 grudnia 2009 premier Donald Tusk powołał go na to stanowisko. Ponownie powołany na to stanowisko 31 grudnia 2013;
Krzysztof Bondaryk - w wyborach parlamentarnych w 2001 bez powodzenia kandydował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej w okręgu białostockim. Od 2003 do 2005 był członkiem rady krajowej tego ugrupowania. Od 16 listopada 2007 pełnił obowiązki szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, 16 stycznia 2008 mianowany szefem ABW. 9 listopada 2010 został mianowany na stopień generała brygady w korpusie oficerów ABW;
Marian Janicki - W 2005 mianowany na stopień generała brygady i przeniesiony do dyspozycji szefa BOR. 26 listopada 2007 nowo powołany premier Donald Tusk powierzył mu sprawowanie urzędu szefa Biura Ochrony Rządu. 15 czerwca 2011 mianowany przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na stopień generała dywizji BOR;
Janusz Nosek - 20 lutego 2008 roku Prezes Rady Ministrów Donald Tusk powierzył mu pełnienie obowiązków szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, zaś 20 maja 2008 roku powołał go na to stanowisko. 9 listopada 2010 roku Prezydent RP,Bronisław Komorowski, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, mianował go generałem brygady.
Oświadczenie MSW i Policji
W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nie działała żadna tajna grupa wykonująca czynności w tzw. aferze podsłuchowej. Ponadto informujemy, że Policja, w tym Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji, nie prowadziła żadnych czynności wobec szefów służb wymienionych w treści artykułu.
Małgorzata Woźniak
Rzecznik Prasowy MSW