Miesięcznica tragedii smoleńskiej. Zadymiarze znów zakłócali wystąpienie prezesa PiS
Politycy Prawa i Sprawiedliwości jak co miesiąc pojawili się dziś przy pomniku smoleńskim w Warszawie, aby uczcić pamięć ofiar tragedii smoleńskiej, w której zginął m.in. prezydent RP Lech Kaczyński oraz 95 pozostałych osób. Niestety, na miejscu jak zwykle pojawili się też prowokatorzy, którzy w trakcie modlitwy i składania wieńców wznosili okrzyki i utrudniali przebieg uroczystości.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosił krótkie przemówienie.
Szanowni Państwo, mamy tutaj to, co zawsze. Ci ludzie nieustannie, łamiąc prawo, przy tolerancji ze strony policji, zakłócają te uroczystości i jednocześnie głoszą chwałę Putina
– powiedział.
Przypomniał, że Putin "odpowiada za masowe zabijanie ludzi w Czeczenii, dzisiaj na Ukrainie, a jeszcze zanim został prezydentem zajmował się zabójstwami - ten człowiek jest według nich niezdolny do przeprowadzenia zamachu, zabójstwa ludzi, którzy mu zagrażali, prowadzili skuteczną politykę przeciwko wszystkiemu, co działo się wtedy w Europie i co wspierało Putina i imperialistyczną Rosję".
Tylko człowiek pozbawiony rozumu, albo zwykły agent może coś takiego głosić. Hańbą tego rządu jest to, że to toleruje. Przyjdzie czas, że to się skończy!
– podsumował Kaczyński.
🔴 #LIVE | Oświadczenie Prezesa PiS J. Kaczyńskiego https://t.co/w8zZXJlwsr
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) January 10, 2026