Kwestia powrotu obowiązkowej służby wojskowej w Polsce co jakiś czas wraca w debacie publicznej. Coraz więcej państw w Europie - szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej - w obliczu zagrożenia wojną wprowadza lub już wprowadziło powszechny pobór do wojska.
Zwolennikiem powrotu powszechnej służby jest Michał Dworczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
- Namawiam do tego, żeby stworzyć program powszechnej służby państwowej. Zachęcam przy tym do zapoznania się z raportem Instytutu Wschodniej Flanki. Krótkotrwałe szkolenia, ale bardzo intensywne, oczywiście w sposób godziwy opłacane. Takie, które będą odbudowywały rezerwy osobowe dla wojska, dla służby zdrowia, dla obrony cywilnej z jednej strony, a z drugiej strony przyzwyczajały obywateli, że poza płaceniem podatków, mamy jeszcze inne obowiązki wobec ojczyzny
- mówił w RMF FM.
Na uwagę dziennikarza, że poprzedni rząd również dystansował się od wprowadzenia obowiązku służby w wojsku, przyznał:
„uważam, że w 2022 roku minął najlepszy moment na wprowadzenie powszechnej służby. Wtedy jednak byliśmy skoncentrowani na pomocy, dzięki której Ukraina w dużej mierze się obroniła”.
Dworczyk wskazał szereg krajów, które już przywróciły powszechny obowiązek wojskowy:
„Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Szwecja, Norwegia… cała wschodnia flanka - tam jest obowiązek wojskowy. O tym na poważnie rozmawiają dziś Niemcy i Francja. Austria i Chorwacja już przywróciły taką służbę”.
Przywołał na koniec słowa generał Rafała Miernik, szefa Zarządu Szkolenia-P7 Sztabu Generalnego. - Powiedział, że tego nie unikniemy. Wspieram tego rodzaju działania - zadeklarował.
Obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa powinna wrócić?
Pytanie sformułowano sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, przeprowadzonego na początku grudnia 2025 roku.
59,4 proc. ankietowanych opowiedziało się za przywróceniem obowiązku służby, w tym 14,7 proc. zdecydowanie, a 44,7 proc. „raczej się zgadza”. Przeciwnego zdania było 30,9 proc. badanych - 15,7 proc. stanowczo nie poparło przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej, a 15,2 proc. raczej się nie zgadzało. Osoby niezdecydowane stanowiły 9,7 proc. respondentów.