O godzinie 12.00 rozpoczęła się pikieta przed bramą kopalni Budryk. W proteście wzięli udział górnicy z innych spółek węglowych oraz m.in. kolejarze, pracownicy służby zdrowia, handlu, ciepłownictwa. Przed bramę kopalni przyszły też rodziny pracowników kopalni Budryk oraz mieszkańcy Ornontowic.
Uczestnikom manifestacji podziękował Andrzej Powała, szef „Solidarności” w kopalni Budryk. – Razem tworzymy wielką siłę i jedność i dlatego na pewno wygramy naszą walkę – mówił.
Krzysztof Łabądź, szef zakładowych struktur Sierpnia 80, podkreślił, że choć strajk w JSW trwa już siódmą dobę, na razie nie spotkał się z reakcją strony rządowej. – Niestety 26 tys. pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej jest dla rządu mniej ważna od jednego człowieka, czyli prezesa Zagórowskiego – zaznaczył Łabądź.
Manifestanci przynieśli ze sobą transparenty: „Niech się Zagór w dekiel walnie. Wczoraj huty dziś kopalnie”, „Wszyscy jesteśmy pracownikami. Nikt nie będzie nami pomiatał”. Skandowali: „Górnicy jesteśmy z wami”, „Zagórowski musi odejść” czy „Chcemy pracować, nie strajkować”.
Z kolei o godzinie 13.00 akcje poparcia dla górników z JSW rozpoczęły się przed pozostałymi kopalniami spółki. Łącznie wzięło w nich udział kilka tysięcy osób – podaje portal solidarnosckatowice.pl.
Uczestnicy manifestacji, zorganizowanej przed kopalnią Jas-Mos przeszli przed siedzibę zarządu spółki, gdzie również przeprowadzona została pikieta. Z kolei po zakończeniu wiecu przed kopalnią Zofiówka, jego demonstranci na ponad pół godziny zablokowali rondo przy ul. Rybnickiej, a następnie przemaszerowali przez centrum miasta.
Pikietom i manifestacjom towarzyszyły blokady dróg.