Mariupol ostrzelano w sobotę rano z pozycji kontrolowanych przez prorosyjskich terrorystów. W wyniku ostrzału pociskami z wyrzutni Grad zamieszkiwanego przez cywilów osiedla zginęło w sumie około trzydziestu osób, a około stu zostało rannych. Wśród ofiar są kobiety i dzieci.
Ukraińcy przechwycili, a następnie opublikowali nagranie, na którym o ostrzale rozmawiają dwaj terroryści. Z rozmów można wywnioskować, że chcieli ostrzelać ukraiński posterunek i nie przejmowali się znajdującymi się dalej dzielnicami mieszkalnymi.
Gdy okazuje się, że trafili w bloki i cywilów, nadal nie są tym szczególnie przejęci i planują dalsze ataki na inne dzielnice. – No co, no i ch… z tym wszystkim. Nie łam się – mówi jeden z nich o pseudonimie „Terrorysta”. – To wszystko bzdura, szybciej uciekną – odpowiada jego podwładny „Popiół”.
Z udostępnionych przez SBU fragmentów może wynikać, że separatyści rozmawiają później między innymi o ostrzale Talakowki – wsi niedaleko Mariupola – podaje portal TVP Info.

Ostrzał Mariupola prezydent Ukrainy nazwał zbrodnią przeciwko ludzkości. „Krwawe zabójstwo kilkudziesięciu cywilów i zranienie prawie stu przez prorosyjskich terrorystów w Mariupolu, to nie jest atak terrorystyczny. To jest zbrodnia przeciwko ludzkości, którą należy skierować do Trybunału w Hadze” – powiedział Petro Poroszenko.
Wcześniej MSZ Ukrainy nazwał atak na ludność cywilną „straszną zbrodnią”, którą należy wyczerpująco i obiektywnie wyjaśnić. Ministerstwo zaapelowało również do OBWE o przyłączenie się do dochodzenia.
Strona ukraińska nie ma również wątpliwości, że to Rosja jest pośrednio odpowiedzialna za śmierć mieszkańców Mariupola.