W wyniku ostrzału zamieszkiwanego przez cywilów osiedla w Mariupolu zginęło ponad 20 osób, a ponad 80 zostało rannych. Wśród ofiar są kobiety i dzieci. Prorosyjscy terroryści zaatakowali we wschodniej części miasta.
MSZ Ukrainy nazywa atak na ludność cywilną „straszną zbrodnią”, którą należy wyczerpująco i obiektywnie wyjaśnić. Apeluje również do OBWE o przyłączenie się do dochodzenia. Ukraiński resort spraw zagranicznych zwraca też uwagę, że ostrzał miał miejsce po deklaracjach terrorystów o ich gotowości do dalszych ataków, a także łączy się ze „znaczną intensyfikacją regularnych jednostek rosyjskich sił zbrojnych, broni i sprzętu ciężkiego w regionach Doniecka i Ługańska”.
Strona ukraińska nie ma wątpliwości, kto pośrednio jest odpowiedzialny za śmierć mieszkańców Mariupola. „Rosja, która w dalszym ciągu wspiera działania terrorystyczne nielegalnych grup zbrojnych w Donbasie (...) jest odpowiedzialna za niewinne ofiary w Doniecku, Mariupolu i wielu innych miastach oraz wsiach na Ukrainie” – napisano w oświadczeniu, które opublikowano na oficjalnej stronie MSZ.
Ministerstwo wzywa również Rosję do pełnej realizacji planu pokojowego z Mińska, „w tym natychmiastowego wycofania wszystkich swoich sił zbrojnych z terytorium Ukrainy, zamknięcie granicy ukraińsko-rosyjskiej i ustanowienia kontroli międzynarodowej”.
MSZ zaapelowało także do społeczności międzynarodowej o potępienie „tej i innych zbrodni popełnionych przez terrorystów” na Ukrainie. „Dziś wymaga się zdecydowanych działań całego cywilizowanego świata przeciwko organizacjom terrorystycznym i tym, którzy je popierają oraz finansują” – czytamy w końcówce oświadczenia.