Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Za pomysł Tuska z A1 zapłacimy wszyscy. „Zachowuje się niczym PRL­owski sekretarz”

Decyzją Donalda Tuska od piątku do niedzieli przejazd autostradą A1 będzie bezpłatny.

Decyzją Donalda Tuska od piątku do niedzieli przejazd autostradą A1 będzie bezpłatny. Na komfort wybierających się nad polskie morze złożą się wszyscy Polacy, bo straty zarządcy infrastruktury pokryje budżet. Na bezpłatny przejazd nie mogą liczyć jednak użytkownicy innych autostrad, w tym A4, którzy nadal będą stali w korkach i słono płacili. – Donald Tusk zachowuje się niczym pierwszy PRL­owski sekretarz inżynierii ruchu drogowego – mówi „Gazecie Polskiej Codziennej” Jerzy Polaczek, były minister transportu w rządzie PiS­u.

W ubiegły weekend dziesiątki tysięcy Polaków udających się nad Bałtyk utknęły w korkach. W niemiłosiernym upale wielu z nich ponad godzinę czekało, aby móc zapłacić za przejazd nowo wybudowanymi autostradami.

Stało się to powodem do narzekań i drwin z rządu, a szczególnie z minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej, która na swoje usprawiedliwienie powiedziała jedynie, że tam, „gdzie są bramki, tam są korki”.

Sytuacja była tak nie w smak rządowi, że wywołała reakcję Donalda Tuska, który zdecydował o otwarciu bramek i niepobieraniu opłat za przejazd autostradą. Premier nie posłuchał jednak złotej myśli minister Bieńkowskiej i zniósł opłaty jedynie na autostradzie A1. Na innych autostradach sytuacja się nie zmieniła. Wczoraj o godz. 16, a więc jeszcze przed szczytem, na autostradzie A4 w Brzęczkowicach do punktu poboru opłat czekało się prawie pół godziny. Stojący w 30­stopniowym upale i wielokilometrowych korkach kierowcy zapewne zastanawiali się, dlaczego i oni nie zostali zwolnieni z opłat. Odpowiedział im na antenie TVN24 Paweł Graś, były rzecznik rządu. – Nie chodzi o to, aby na drogach ćwiczyć system sprawiedliwości społecznej – podkreślił Graś.

Zdaniem posłów opozycji jest to jednak jawna dyskryminacja. – Donald Tusk w rządzeniu państwem przypomina lekarza, który na wszystkie choroby stosuje puder – mówi „Codziennej” Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury z PiS­u. – Niestety premier wraz z kolejnymi ministrami odpowiadającymi za infrastrukturę doprowadził do ogromnego bałaganu. Teraz wprowadza się zmiany, które nic nie zmienią – podkreśla poseł.

Zgadza się z nim jego partyjny kolega Jerzy Polaczek, który podkreśla, że winę za bałagan na autostradach ponosi rząd i Ministerstwo Infrastruktury. – W tym momencie należy renegocjować umowy z partnerami, tak aby wprowadzić elektroniczny system poboru opłat – mówi „Codziennej” Polaczek.

Jak się okazuje, dwa lata temu urzędnicy resortu infrastruktury i GDDKiA przygotowali już plany strategii i dokumenty, dzięki którym możliwa byłaby zmiana systemu opłat, ale inicjatywy zaniechał minister Sławomir Nowak. – To, co zrobił premier Donald Tusk, jest przejawem ogromnej paniki. Rząd nie rozwiązał problemu, a za to partactwo zapłacimy wszyscy – podkreśla Jerzy Polaczek. – Propozycja premiera to uderzenie w cały system tylko po to, aby zadowolić mieszkańców Pomorza. To musi wywoływać wściekłość rozsądnie myślących Polaków – zaznacza Jerzy Polaczek.

Interpelację w sprawie autostradowej dyskryminacji złożył poseł Stanisław Pięta.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane