Rosjanie chcą dzisiaj fetować Armię Czerwoną. W Polsce! Przed pomnikiem „kata AK”!!!

  

Kilkuset Rosjan z obwodu kaliningradzkiego przyjechało dzisiaj do Braniewa (woj. warmińsko-mazurskie) na uroczystości związane z Dniem Zwycięstwa, świętem państwowym obchodzonym 9 maja w Rosji. Przeciwko uroczystościom, które odbyły się pod sztandarami ZSRS, protestowali lokalni mieszkańcy. W nocy z soboty na niedzielę nieznani sprawcy zdewastowali pomnik gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie, odpowiedzialnego za likwidację AK na Wileńszczyźnie. Tam również planowała się pojawić w niedzielę delegacja z Rosji.

Przed południem Rosjanie upamiętnili 31 tys. czerwonoarmistów poległych w 1945 roku w Prusach Wschodnich, których pochowano na największym w Europie cmentarzu żołnierzy radzieckich w Braniewie. Zamierzają złożyć też kwiaty na rondzie im. gen. Władysława Andersa. Wizytę zorganizował gubernator obwodu kaliningradzkiego Nikołaj Cukanow, który wsparł rosyjską inwazję na Krymie uznając to za „odradzenie potęgi państwa rosyjskiego”. Towarzyszyło Cukanowi ok. 300 jmotocyklistów, weterani II wojny i młodzież szkolna. Z polskiej strony w spotkaniu wzięli udział - radca wojewody warmińsko-mazurskiego Bogumił Osiński, wicemarszałek województwa Gustaw Marek Brzezin.

Przeciwko gloryfikacji sowieckiej przeszłości protestowali mieszkańcy Braniewa. Nie jestem Rusofofobem, ale w dzisiejszych trudnych czasach, gdy imperialna Rosja i szowinistyczny Putin walczą z demokratycznym światem protestuję przeciwko wizycie rosyjskich motocyklistów 4 Maja w Braniewie! - napisał na lokalnym portalu braniewo.wm.pl użytkownik Dariusz. - To już nie ta quasi-przyjazna Rosja. Zajęty Krym i strach przed dalszymi ekspansjami nie pozwala nam bezpiecznie żyć. Walka ekonomiczna uzależniająca Europę od rosyjskiego gazu i ropy to XIX-wieczne metody! Fikcyjne embargo na polskie i litewskie produkty z wieprzowiny to żenada. Nie wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej, utrudnianie śledztwa to już kryminał! Wzywam wszystkich motocyklistów o nie popieranie przyjazdu setek motocykli z Kaliningradu! Bądźmy w Braniewie 4 Maja z polskimi flagami!” - dodaje.

Podobne uroczystości z udziałem kilkudziesięciu rosyjskich motocyklistów i oficjalnej delegacji przygranicznego miasta Mamonowa miały się odbyć przy pomniku gen. Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Pikietę przy tym pomniku zapowiadało stowarzyszenie „Solidarni 2010”, które sprzeciwia się honorowaniu sowieckiego dowódcy odpowiedzialnego za likwidację oddziałów AK na Wileńszczyźnie.

O pomniku stało się głośno na początku tego roku, gdy rada miejska Pieniężna wyraziła wolę rozebrania kontrowersyjnego monumentu, co wzbudziło protesty w Rosji. Inicjatywę samorządu poparła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która zaproponowała stronie rosyjskiej przeniesienie pomnika na teren obwodu kaliningradzkiego. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Warszawie uznała tę propozycję za „nieuzasadnioną”.

Jednak kilkanaście godzin przed oficjalną wizytą rosyjskiej delegacji z obwodu kaliningradzkiego doszło do dewastacji pomnika. Na monumencie sowieckiego generała namalowano Znak Polski Walczącej i napis „Precz z komuną”. Jak poinformowała rzeczniczka braniewskiej policji Jolanta Ciszewska prawdopodobnie uszkodzono też pamiątkową tablicę przy pomniku. - Na miejscu pracują policjanci, którzy zbierają ślady i sporządzają dokumentację procesową - powiedziała policjantka. Jak dodała, dotychczas nikogo w tej sprawie nie zatrzymano. Ostatecznie rosyjska delegacja zrezygnowała z przyjazdu do Pieniężna.

„Gazeta Polska” pisała o szczególnym znaczeniu m.in. rosyjskiego gangu motocyklowego Nocne Wilki w zajęciu Krymu. „Zdaniem reporterów amerykańskiego tygodnika „Time” – 28 lutego 2014 r., w dniu agresji na Ukrainę, jedyną rosyjską siłą na półwyspie otwarcie przyznającą się do związków z Kremlem były Nocne Wilki. Ten skrajnie nacjonalistyczny motocyklowy gang – jak pisze „Time” – jest „jednym z najważniejszych elementów miękkiego oddziaływania (soft power) Rosji na Europę Wschodnią. Rajdy i wiece Nocnych Wilków w takich krajach, jak Ukraina, Estonia, Serbia, Rumunia oraz Bośnia służą promocji panslawizmu i rosyjskiego patriotyzmu w byłych sowieckich strefach wpływu. W ich rajdach uczestniczy często Władimir Putin [...]”. Warto tu dodać, że w 2013 r. z powodu bliskich związków Putina z Nocnymi Wilkami nazwisko rosyjskiego przywódcy znalazło się na liście... członków grup przestępczych, przygotowanej przez Narodowe Biuro Śledcze Finlandii”.
 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl,Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Jak miliony trafiły do podmiotów wspierających LGBT i gender?

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W najnowszym programie „Koniec Systemu” Dorota Kania ujawniła, w jaki sposób miliony złotych z Funduszu Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem i Pomocy Postpenitencjarnej trafiły w czasie rządów PO-PSL do fundacji i stowarzyszeń zajmujących się m.in. wspieraniem aborcji, LGBT i gender. W związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa związanego z przyznawaniem dotacji śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu.

Według założeń, środki finansowe z Funduszu POPPiPP otrzymywały organizacje podejmujące działania antyprzemocowe, pomagające pokrzywdzonym i ofiarom przestępstw. Najwięcej jednak pieniędzy otrzymały stowarzyszenia i fundacje, które oprócz działań antyprzemocowych intensywnie zajmują się promocją feminizmu, aborcji, LGBT oraz ideologii gender.
Na liście beneficjentów funduszu znalazły się między innymi Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA oraz Fundacja Centrum Praw Kobiet. Pierwsze z nich, od grudnia 2012 do grudnia 2015 roku, otrzymało blisko 1,5 mln złotych, zaś drugie – od marca 2013 do grudnia 2015 – ponad 2 miliony 166 tysięcy złotych. Co ważne, Centrum Praw Kobiet otrzymało jedne z najwyższych dotacji, które zostały przyznane w czasie działalności Funduszu POPPiPP. Ostatnio, posługując się satanistyczną symboliką, na swojej stronie internetowej fundacja zachęca do odwiedzania jej namiotu na festiwalu Poland Rock.

O kulisy całej sprawy Dorota Kania pytała Jana Kanthaka, rzecznika ministerstwa sprawiedliwości.
 
Warto przypomnieć, że poprzednim ministrem sprawiedliwości był pan Krzysztof Kwiatkowski, który obecnie jest szefem NIK-u. Być może to tłumaczy jego bierność. Kiedy Zbigniew Ziobro został ministrem sprawiedliwości przyjrzeliśmy się dokładnie funkcjonowaniu Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kiedy zobaczyliśmy wszelkie pieniądze, które były przekazywane, to byliśmy w szoku – to była istna stajnia Augiasza. Osobą, która odpowiadała bezpośrednio za fundusz była słynna Marzena K..
- tłumaczył na antenie Telewizji Republika Kanthak.  
 
To jeszcze nie wszystko. Rzecznik resortu sprawiedliwości rzuca nowe światło na przepływ gotówki do podmiotów wspierających środowiska LGBT.

Z dokumentacji wynika, że gabinet polityczny podejmował decyzje na kilka dni przed wyborami. To były polityczne decyzje, widoczne było kupowanie poparcie wśród organizacji jasno opowiadających się po stronie wartości LGBT, konwencji stambulskiej. To jest środowisko obecnego RPO Adama Bodnara czy jego ówczesnej zastępcy Sylwii Spurek. W wyniku przeprowadzonego audytu zostało skierowane zawiadomienie do prokuratury w Poznaniu. My całkowicie odwróciliśmy sens funkcjonowania Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – jego nazwa została przekształcona na Fundusz Sprawiedliwości. My chcemy, żeby on pomagał pokrzywdzonym przestępstwem, a to jest bardzo duża skala, jeśli chodzi o liczby.
- mówił Jan Kanthak.
 
W dalszej części programu rzecznik ministerstwa sprawiedliwości odniósł się do krytyki pod adresem Funduszu Sprawiedliwości. Wskazał również, na rolę, jaką w całym procesie odgrywa były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Krzysztof Kwiatkowski.

Autorem tych zarzutów, z którymi się zupełnie nie zgadzamy jest NIK – poprzedni minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, który teraz pełni tam funkcję zaczyna pewnego rodzaju kampanię wyborczą. Jestem przekonany, że będzie startował do Senatu w nadchodzących wyborach. Co więcej przejął konto twitterowe NIK-u. Warto również pamiętać, że Krzysztof Kwiatkowski ma postawione zarzuty przez prokuraturę. Stąd właśnie wszelkie zarzuty do Funduszu Sprawiedliwości i nie tylko! Nagminnie jesteśmy kontrolowani i badani. To jest wendetta i rozpoczęcie kampanii wyborczej.
- mówił Jan Kanthak.  

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani „Jak miliony dla ofiar przestępstw trafiły do zwolenników LGBT. Śledztwo prokuratury w sprawie dotacji” na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”.
[polecam:https://niezalezna.pl/281129-w-najnowszym-numerze-gp-totalne-mordobicie-co-nas-czeka-w-kampanii-wyborczej]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl