„Decyzja o zwolnieniu A. Zubowa wynika z faktu, że on świadomie i wielokrotnie naruszał statuty MGIMO, przepisy wewnętrzne, oraz przepisy MGIMO o podstawowych zasadach korporacyjnego zachowania, określane przez MSZ Rosji, któremu podlega uniwersytet” – napisano w oświadczeniu MGIMO.
„Liczne wypowiedzi oraz wywiady A. Zubowa o wydarzeniach na Ukrainie i o polityce zewnętrznej Rosji wywołują oburzenie oraz zdumienie w środowisku uniwersyteckim. Są one sprzeczne z kierunkiem polityki zagranicznej Rosji, poddają lekkomyślnej oraz nieodpowiedzialnej krytyce działania państwa, szkodzą procesowi edukacyjnemu i wychowawczemu. Pozostawiając na sumieniu A. Zubowa niestosowne i obraźliwe analogie historyczne i stwierdzenia, kierownictwo MGIMO uznało za niemożliwe aby A. Zubow dalej pracował na uniwersytecie i podjęło decyzję o zerwaniu z nim umowy o pracy” – czytamy w dokumencie.
Artykuł Zubowa, który wywołał furię nie tylko kierownictwa MGIMO, znanego jako kuźni kadr sowieckiego, a obecnie rosyjskiego wywiadu, ale również na Kremlu, został opublikowany 1 marca w gazecie „Wiedomosti”.
„Przyjaciele, znaleźliśmy się u progu całkowitego zniszczenia systemu umów międzynarodowych, chaosu gospodarczego oraz dyktatury politycznej. Znaleźliśmy się u progu wojny z naszym najbliższym, najbardziej spokrewnionym narodem Ukrainy, gwałtownego pogorszenia relacji z Europą i Ameryką, u progu zimnej, a możliwe że i gorącej wojny z nimi” – pisał historyk.

fot.: na zdj. prof. Andriej Zubow
Dalej Zubow aby wyjaśnić dla czego polityka Rosji na Krymie jest niebezpieczna, porównał ją do anschlussu Austrii w marcu 1938 r. „Wszystko wydawało się być takie piękne. I Hitler znajdował się u szczytu sławy. I przed Wielkimi Niemcami drżał świat. Przyłączenie obwodów i krajów do Reichu bez żadnego strzału, bez żadnej kropli krwi – czyżby führer nie był genialnym politykiem? Lecz sześć lat później Niemcy zostały pokonane. Miliony ich synów zabite, miliony ich córek zhańbione, ich miasta zrównane z ziemią, ich wartości kulturowe, gromadzone w ciągu wieków, obrócili się w proch” – przypominał prof. Zubow.
Naukowiec dodawał, że historia się powtarza i Rosjanie muszą oprzytomnieć i się zatrzymać: „Nasi politycy wciągają nas do strasznej, przerażającej awantury”.
Profesor jest przekonany, że jego zwolnienia domagał się nie rektor MGIMO lecz kierownictwo Rosji.