Bloger, który wkurzył Owsiaka, trafi do więzienia? MatkaKurka przedstawia nowe dowody

Przed sądem w Złotoryi ruszył proces karny, z art. 212 i 216, który Jerzy Owsiak wytoczył blogerowi posługującemu się nickiem MatkaKurka.

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Przed sądem w Złotoryi ruszył proces karny, z art. 212 i 216, który Jerzy Owsiak wytoczył blogerowi posługującemu się nickiem MatkaKurka. Bloger został pozwany za treści zawarte we wpisie „Jerzy Owsiak - król żebraków i łgarzy, złoty melon sekty WOŚP”. - Owsiakowi wolno wszystko. Może zwracać się do mnie "Pierd... się" i "Będziesz miał w dupę". Natomiast ja za nazwanie Owsiaka "królem żebraków" usłyszałem zarzut z art. 212 kk. - mówił przed sądem oskarżony prez Owsiaka bloger.

Wyliczając wątpliwości związane z funkcjonowaniem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bloger MatkaKurka publicznie wzywał Owsiaka do ujawnienia faktur. Internauta miał zastrzeżenia do rozliczeń i finansowania WOŚP, a także jej spółki córki „Złoty Melon”; w odpowiedzi dostał pozew sądowy.

Gdy nie udało się doprowadzić do ugody, przed sądem stawił się dziś zarówno Jerzy Owsiak, jak i bloger MatkaKurka. Lider WOŚP przed rozprawą był w dosyć bojowym nastroju.

- Idziemy walczyć z kłamstwem. Rozumiem, że można się nie zgadzać z WOŚP, ale oszczerstwa MatkiKurki są niedopuszczalne – mówił Owsiak reporterom „Gazety Wrocławskiej”.

W trakcie rozprawy bloger Matka Kurka złożył wniosek o dołączenie nowych dowodów, chcąc, aby sąd zapoznał się ze sprawozdaniami z ksiąg rachunkowych spółki „Złoty Melon” oraz fundacji WOŚP. Ponadto bloger zaprezentował wydruk ze stron TVP podsumowujący czas antenowy, przeznaczony na transmisje z finału WOŚP, i cennik reklam w Telewizji Publicznej, dowodząc, że koszt realizacji spada w konsekwencji na finansowaną z publicznych pieniędzy telewizję.

Jak relacjonuje "Gazeta Wrocławska", podczas zeznań bloger twierdził też, że zespoły na WOŚP nie grają za darmo. Jako przykład podał Zieloną Górę, gdzie honorarium za jeden tylko koncert miało wynieść 12300 złotych plus 2 tys. zł na ZAIKS. MatkaKurka powiedział, że do kosztów funkcjonowania WOŚP należy doliczyć także przeloty Jerzego Owsiaka samolotem iskra czy wycieczki łodzią podwodną.

- W akcie oskarżenia są zawarte kłamstwa - ciągnie dalej bloger. - Nigdy nie zarzucałem prezesowi Owsiakowi łamania prawa. Zarzucam oszustwa intelektualne i kłamstwo co do rzekomego nieczerpania przez Owsiaka zysków z WOŚP (...) Owsiakowi wolno wszystko. Może zwracać się do mnie "Pierd... się" i "Będziesz miał w dupę". Natomiast ja za nazwanie Owsiaka "królem żebraków" usłyszałem zarzut z art. 212 kk. Prezes Owsiak jest traktowany jak osoba nietykalna i w tym kontekście użyłem w moim artykule stwierdzenia "guru sekty". Za Osiakiem stoi potężna machina medialna, biznesowa i polityczna. Krytycy WOŚP są linczowani medialni i stawia im się zarzuty z kodeksu karnego - mówił przed sądem bloger publikujący w internecie pod nickiem MatkaKurka.

Zeznawał też Owsiak. Jak wynika z relacji "Gazety Wrocławskiej", założyciel WOŚP stwierdził, że wpisy oskarżonego blogera przełożyły się na słabsze wyniki tegorocznej zbiórki. Zapewnił również, że za organizację finału ani on, ani nikt inny "nie wziął choćby złotówki".

Należy podkreślić, że w październiku 2013 r. reporterzy TV Republika zostali wyrzuceni z konferencji prasowej, na której Jerzy Owsiak chwalił się sukcesami Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i przedstawiał plan działalności na przyszły rok. Szefa WOŚP oburzyły pytania o zarzuty kierowane pod adresem Owsiaka i WOŚP przez blogera MatkaKurka.

 

Źródło: niezalezna.pl,gazetawroclawska.pl

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo