"Ekspert" z renomą na Kremlu w wywiadzie dla polskiej prasy. Żaryn obnaża jak media powielają propagandę

Ostatni wywiad "Rzeczpospolitej" zwrócił uwagę rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych. Zdaniem Stanisława Żaryna, ta "niewinna rozmowa", była okazją dla Rosjan, aby ich propaganda trafiła do szerokiej liczby Polaków. W swojej analizie obnaża mechanizmy manipulacji zacytowane w gazecie.

Władimir Putin
fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Żaryn w kilkunastu wpisach na Twitterze zajął się oddziaływaniem informacyjnym i pokazaniem skali zagrożeń na podstawie umieszczonej w gazecie rozmowy "Jastrzębie na Kremlu gotowe do wojny z Zachodem" z Igorem Korotczenko, prezentowanym w mediach jako "ekspert wojskowości".

Ekspert znany w Rosji

Żaryn wskazał, że rozmówca "Rz" to częsty uczestnik najważniejszych programów propagandowych Kremla.

Zaznaczył, że często zdarza się, iż niektóre polskie i zagraniczne media publikują wywiady z przedstawicielami Kremla, często występującymi jako "eksperci" czy "dziennikarze".

"Wywiad zatytułowano: "Jastrzębie na Kremlu gotowe do wojny z Zachodem". Wątek "Jastrzębi" służy wywieraniu presji na Zachód widmem wojny, na którą szykuje się Rosja. Przekaz jest jasny – jesteśmy gotowi na atak, a wy? Chodzi więc o zastraszenie. Ale nie tylko"

- wskazał rzecznik.

Według niego pokazanie, że na Kremlu są "Jastrzębie", tj. ludzie, którzy chcą wojny i są na nią gotowi, to również sugestia, że na Kremlu są też inne środowiska – w podtekście – mniej agresywne i liberalniejsze, które wojny nie chcą. "I to na te środowiska Zachód "powinien liczyć"" - napisał.

W jego ocenie pokazywanie, że Rosja nie jest monolitem i trwa dyskusja wewnątrz jak działać dalej to typowa próba naciskania na Zachód: "jeśli wybierzecie walkę z naszymi interesami, będzie wojna. Jeśli ulegniecie – do głosu dojdą inne, w domyśle "spokojniejsze" środowiska".

Powszechny straszak

Żaryn ocenił, że słowa o "Jastrzębiach" zostały również wzmocnione innymi wątkami, które służą Kremlowi do zastraszania społeczeństw Zachodu - w wywiadzie jest mowa o tym, że "Rosja sięga do magazynów po taktyczną broń jądrową". Rzecznik przypomniał, że to znane narzędzie nacisku, a w wywiadzie Korotczenko kilka razy wskazuje na ryzyko rosyjskiego uderzenia przy użyciu broni jądrowej.

"Kreml doskonale wie, że w oczach Zachodu sama groźba użycia tego rodzaju broni jest bardzo skutecznym straszakiem, który może wymuszać uległość"

- podkreśl rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.

We wpisach zwrócił też uwagę, że Rosja jest prezentowana w wywiadzie jako oblężona twierdza, co jest kontynuacją strategicznego przekazu propagandy Kremla, że Rosja jest "zagrożona", czy "prowokowana" przez Zachód "zmuszana" do reakcji.

 "W swoim wystąpieniu propagandysta przekonywał, że mamy do czynienia z agresywnym postępowaniem NATO, które może – nie z winy Rosji oczywiście – zakończyć się wojną i dalszą eskalacją"

- wylicza próby dezinformacji w wywiadzie.

Niebezpieczna "niewinna rozmowa"

"W wywiadzie padają również nazwy innych państw: Polski, Litwy i Danii, które mają rzekomo rozważać atak militarny na Obwód Kaliningradzki. Propagandysta ukazuje wymienione państwa jako te, które są niebezpieczne i powinny być izolowane, bowiem zagrażają światu"

- napisał na Twiterze rzecznik.

Przypomniał, że Rosja od wielu lat pokazuje, że wśród krajów NATO są te, które są niebezpieczne "w praktyce chodzi o kraje wschodniej flanki NATO przestrzegające przed rosyjskim ekspansjonizmem" – oraz racjonalne, które powinny "zrobić porządek" z sojusznikami.

Żaryn zauważył, że w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" widać również przekaz wskazujący, że polityka rosyjska z ostatnich lat nie jest polityką agresywną wobec nikogo. Rosyjskie zagrożenie ma jedynie wynikać z "konieczności odpowiedzi" na działania Zachodu, które zagrażają Rosji - wskazał rzecznik.

 

 

 



Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Rosja #propaganda #rosyjska propaganda #Stanisław Żaryn

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo