Proces Kramek kontra Sakiewicz. Zdumiewające słowa sędziego: "Mogę dzisiaj wydać wyrok. Mnie nie zależy"

Proces Kramek kontra Sakiewicz toczy się od dłuższego czasu. Portal Niezalezna.pl dotarł do stenogramów z jednej z kolejnych rozpraw. Okazuje się, że sędzia przewodniczący nie tylko mówi o tym, że świadkowie nie są potrzebni, ale feruje też takie oto wnioski: - Ja mogę dzisiaj wydać wyrok. Mnie nie zależy (…) ale uchylą go po raz drugi - mówi. Jeszcze dziś na Niezalezna.pl pojawi się drugi tekst o jeszcze bardziej szokujących słowach, które padły z ust sędziego podczas tej rozprawy.

Facebook - Open Dialogue Foundation / Fundacja Otwarty Dialog

Sąd nie przesłuchał świadków

Sąd pierwszej instancji w 2021 r. skazał ponownie redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasza Sakiewicza w procesie wytoczonym mu przez męża Ludmiły Kozłowskiej, szefowej Fundacji Otwarty Dialog, Bartosza Kramka.

Chodzi o okładkę tygodnika o „nowej kampanii wrześniowej”, na której znalazł się m.in. Bartosz Kramek. - My pokazaliśmy tylko, co znaczy „kampania wrześniowa” w języku i rozumieniu polskim. Tym bardziej, że chodziło o obalenie rządu przez siły finansowane z zewnątrz, przez Rosję i Niemcy – mówił przed pierwszą odsłoną procesu Sakiewicz.

Jak pisaliśmy, w 2021 r. sąd rejonowy ponownie nie przesłuchał świadków… za wyjątkiem Kramka, mimo że sąd apelacyjny w orzeczeniu, będącym skutkiem odwołania, takowe nakazał.

- Sąd doszedł do wniosku, że świadkowie nie są potrzebni, ale również nie zdecydował się na przesłuchanie samego Tomasza Sakiewicza, który jest stroną tego postępowania. Przesłuchano natomiast Bartosza Kramka

- powiedział nam wówczas mec. Lew Mirski.

"Uchylą wyrok - mnie nie zależy"

Portal Niezalezna.pl dotarł do stenogramów z kolejnej rozprawy, na której padają zaskakujące twierdzenia ze strony sędziego przewodniczącego Tomasza Jaskłowskiego.

Czytamy w nim, że zdaniem sędziego świadkowie nie są potrzebni. 

- Moim zdaniem ci świadkowie są do niczego niepotrzebni. Słuchanie stron też nie bardzo jest potrzebne. No, ale uchylono mi, dlatego że ja nie słuchałem. Więc nie wiem

- powiedział.

Wskazał też na to, że sąd apelacyjny i tak uchyli kolejny wyrok.

- Ja mogę dzisiaj wydać wyrok. Mnie nie zależy (…) ale uchylą go po raz drugi. Najbliższa rozprawa za dwa lata, ponieważ jesteśmy zalani sprawami frankowymi. Więc wszystko uzależnione od Państwa

- stwierdził.

- Powiem tak, sąd apelacyjny uchylił ten wyrok ze względu na nieprzesłuchanie, to macie Państwo pretensje do samych siebie (...) Jak mi uchylą jeszcze raz ten wyrok będziecie mieli pretensje do siebie, nie do mnie, bo uzasadnienie będzie już pisemne

- mówił.

To nie koniec. W kolejny tekście opiszemy, dlaczego sędzia przewodniczący Tomasz Jaskłowski czuł się "niezręcznie" występując w sprawie Bartosza Kramka.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

Magdalena Żuraw
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo