Komendant główny policji wezwał już gen. Leszka Marca, opolskiego komendanta wojewódzkiego, do Warszawy. Do Opola jedzie też kontrola z Komendy Głównej Policji. Sprawę jako pierwsza opisała "Nowa Trybuna Opolska". Nadinspektor Marzec został opolskim komendantem wojewódzkim policji w lutym 2012 r. Wcześniej był komendantem wojewódzkim policji w Gorzowie Wielkopolskim oraz zastępcą komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu.
W rozmowie pojawia się sensacyjny wątek W., jednego z komendantów powiatowych. Pani naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej informuje swojego przełożonego o nagraniach, jakie pozyskał Wydział Techniki Operacyjnej (najbardziej tajny wydział policji). "WTO go nagrywał. Kiedyś robiło jakieś tam historie, podobno jakieś naloty na te prostytutki i po prostu nagrali go. Patrzą, a tam komendant. Wtedy pracował w KWP. Więc ja go nie lubię"
Fragment rozmowy:
- Niektórzy komendanci, bo byli tacy jak komendant Kędzierzyna-Koźla - rewelacja. Zadzwonił w zasadzie tylko po to, żeby uzgodnić kilka technicznych szczegółów, ponieważ on na odprawie wszystko sobie zapisał, zaplanował, wszystko samodzielnie normalnie. Ale byli tacy jak brzydal W....
- Nie lubisz tego blondyna?
- Nie lubię, bo to jest kur...acz
- Kur...acz (śmiech)
- Ale nie, on jeździł. On radiowozem jeździł, nie pamiętasz historię, jak on na prostytutki jeździł od lat? Jeszcze jak pracował, jeszcze jak normalnie radiowozem, wiesz policjantów wypierdzielał z radiowozu, a sam te przydrożne lachony zaliczał. WTO go kiedyś nagrywało.
- Pier... ?
- Kur..., pod Bogiem.
- To jest wieśniak, to po prostu najgorszy wieśniak.
- Kur..., nie ma co, tylko takie kur... nieumyte to, takie tfu. Ktoś bzykał przed chwilą jeszcze.
- Ble
- Tylko chodzi o to, że to stara historia.