Kłamstwa zamiast programu

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego rozpętała się kampania kłamstw przeciwko Polsce. Napędzają ją politycy, którzy nie są w stanie w sposób demokratyczny walczyć o władzę. Dlatego ich jedynym narzędziem jest próba wzniecania niepokojów społecznych. Od tygodnia słyszymy w zasadzie jedno słowo: polexit.

Choć rząd deklaruje, że nie ma intencji wychodzenia z Unii Europejskiej, Donald Tusk publicznie oświadczył, że formalnie rozpoczął się proces polexitu. Za nim to kłamstwo powtarzają inni politycy opozycji, zaprzyjaźnione media, a w końcu sami wyborcy, którzy ze łzami w oczach tłumaczyli, że przychodzą na wiece, bo boją się, że Polska wyjdzie z UE. To niesamowite, że PO mimo upływu wielu lat nie ma alternatywnego programu, który umożliwiałby jej przejęcie władzy w demokratycznych wyborach. Posługuje się za to kłamstwem w sposób doprowadzony do perfekcji. Czy skutecznie? Bynajmniej. Ostatnio Polska zyskała sobie sympatię polityków francuskich. Każdy z kandydatów na prezydenta, od lewa do prawa, oprócz urzędującego Macrona, wypowiedział się z uznaniem o orzeczeniu polskiego TK. Poważni politycy wiedzą, że nie chodzi o żaden exit, ale o prymat konstytucji nad prawem wspólnotowym.

 

Źródło:

#Gazeta Polska Codziennie

Tomasz Teluk
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo