Komisja Europejska chce, by wycofano wniosek premiera Morawieckiego. Ale... "To sprawa polskiej Konstytucji"

Komisja Europejska, poprzez swojego rzecznika, wezwała Polskę do wycofania jednego z wniosków złożonego przez premiera Mateusza Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego. "To sprawa polskiej Konstytucji" - odpowiada jedno ze źródeł dyplomatycznych. Czy właśnie taką ripostę otrzymają urzędnicy w Brukseli?

Zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com

List od Komisji Europejskiej

Unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders napisał list do ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego. Został on skierowany również do wiadomości ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Dotyczy wniosku skierowanego przez premiera do Trybunału Konstytucyjnego w dniu 29 marca 2021 r. oraz „obaw, jakie budzi ten wniosek w odniesieniu do zasady lojalnej współpracy i praworządności”.

W liście Reynders pisze, że wniosek ten „wydaje się podważać podstawowe zasady prawa UE, w szczególności zasadę, iż prawo Unii jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego, a orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące dla wszystkich sądów krajowych i innych organów państwowych państw członkowskich”.

Zdaniem komisarza wniosek również kwestionuje autorytet Trybunału Sprawiedliwości w dokonywaniu wykładni Traktatów UE. W opinii autora listu wniosek polskiego premiera "uchybia zobowiązaniu do lojalnej współpracy, ponieważ aktywnie dąży do uzyskania od Trybunału Konstytucyjnego deklaracji kwestionującej moc wykładni dokonanej przez Trybunał Sprawiedliwości wspomnianych wyżej podstawowych zasad prawa Unii".

Reynders w imieniu Komisji zwraca się do Szymańskiego o wycofanie wniosku złożonego w dniu 29 marca 2021 r. do Trybunału Konstytucyjnego.

"To sprawa polskiej Konstytucji"

Konrad Szymański pytany o list powiedział, że "nie prowadzi komunikacji z Komisją Europejską przez media".

Polskie źródło dyplomatyczne poinformowało z kolei, że Trybunał Konstytucyjny już orzekał o zgodności prawa UE z polską Konstytucją i istnieją dwa orzeczenia - w sprawie zgodności traktatu akcesyjnego i traktatu lizbońskiego z Konstytucją. "W tym sensie wniosek premiera nie jest niczym nietypowym. Komisja Europejska może zawsze odnieść się do orzeczenia. Natomiast prawo TK do prowadzenia postepowania i orzekania to sprawa polskiej Konstytucji" - dodało źródło dyplomatyczne.


Chodzi o wniosek skierowany przez premiera do Trybunału Konstytucyjnego w końcu marca r., w którym szef rządu sformułował po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie możliwości kontroli przez sądy prawidłowości procesu powołania sędziego. W liczącym 129 stron wniosku premier zwrócił się o zbadanie zgodności z konstytucją trzech przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Zarzuty w nim zawarte sprowadzają się m.in. do pytania o zgodność z konstytucją RP zasady pierwszeństwa prawa UE oraz zasady lojalnej współpracy Unii i państw członkowskich.

Przepisy, których kontroli chce premier w zaskarżonym rozumieniu m.in. uprawniają lub zobowiązują krajowy organ do odstąpienia od stosowania polskiej konstytucji lub nakazują stosować przepisy prawa w sposób z nią niezgodny.

Jak podkreślono we wniosku premiera RP takie rozumienie przepisu "budzi daleko idące i uzasadnione wątpliwości konstytucyjne, nie znajdując żadnego potwierdzenia w tekście traktatów będących przedmiotem kontroli TK".

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#polityka zagraniczna #Komisja Europejska #Unia Europejska

Michał Kowalczyk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo