Balcerowicz chce "listy hańby i zaniedbań". Wiele osób uważa, że powinien być numerem jeden

Leszek Balcerowicz znów krzyczy: "Nazwiska!" - tym razem z okładki Newsweeka. Chce rozliczać polityków PiS i apeluje o utworzenie "listy hańby i zaniedbań". Jednak według wielu obserwatorów polityki w Polsce, na takiej liście na czołowym miejscu powinien znaleźć się... sam Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz
Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

Na najnowszej okładce Newsweeka, którego redaktorem naczelnym jest Tomasz Lis, pojawia się Leszek Balcerowicz. Tytuł nawiązuje do słynnego wezwania "Nazwiska!", jakie były minister finansów dość często głosi w mediach społecznościowych. Tym razem chodzi jednak o... rozliczanie polityków PiS.

Balcerowicz wzywa do stworzenia "listy hańby i zaniedbań".

- Nieskromnie powiem, że przyczyniłem się do powstania strony internetowej „Państwo PiS”, która pokazuje, co dzieje się w prokuraturze Ziobry, podaje nazwiska osób, które na podstawie wiarygodnych materiałów należy rozliczyć za to, że są prokuratorami partyjnymi. Trzeba to bezwzględnie zrobić po obaleniu władzy PiS nie tylko dla elementarnej sprawiedliwości, ale także ze względu na to, by takie zło się nie powtarzało. Ludzie bez żadnych lub dostatecznych hamulców wewnętrznych dają się przekupić stanowiskami, co widać w obecnej prokuraturze, w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w pisowskiej KRS czy tzw. Trybunale Konstytucyjnym. Po odsunięciu PiS trzeba ich w odpowiednim trybie rozliczyć

- twierdzi w rozmowie z tygodnikiem Lisa.

Kiedy fragmenty wywiadu pojawiły się w internecie, okazało się, że użytkownicy mediów społecznościowych w wielu przypadkach twierdzą, że "listę hańby i zaniedbań" otwierać powinien... sam Balcerowicz.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Polska #opozycja #rząd #Sejm #polityka

Michał Kowalczyk
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo