Niemcy rozczarowani systemem szczepień: "biurokracja nas wykańcza". Polacy wracają do kraju

Droga do powszechnych szczepień wydaje się być w Niemczech bardzo odległa. Dopiero teraz uruchomiono tam zapisy na szczepienia dla osób poniżej 60. roku życia, a i tak otrzymanie przez nich preparatu przed wakacjami jest mało realne. Wielu Polaków mieszkających w Berlinie decyduje się więc na szczepienie w Polsce. Nie chcą czekać w nieskończoność. - Niemcy sami wykańczają się swoją biurokracją – opowiada Ewa, której niemiecki mąż, nauczyciel, od wielu tygodni znajduje się na liście rezerwowej.

pixabay.com/torstensimon

Niemcy, w przeciwieństwie do Polski, nie zdecydowały się na rezygnację ze szczepienia według kolejności grup priorytetowych. Oznacza to, że trzymają się sztywno wyznaczonego planu, a jego zniesienie możliwe jest najwcześniej w czerwcu. 

Gdy w poniedziałek (03.05.2021) w Berlinie zostały uwolnione zapisy dla trzeciej grupy priorytetowej (m.in. osoby po 60. roku życia, osoby chronicznie chore i pracujące w określonych zawodach strategicznych), po południu wstrzymano zapisy na skutek nadmiaru zgłoszeń. Po następnych dostawach szczepionek zapisy wznowiono, ale dla osób poniżej 60-tki nadal zaszczepienie przed wakacjami jest mało realne

- podaje dw.com.

Mieszkający w Berlinie Polacy nie zamierzają czekać w nieskończoność, dlatego wielu z nich zgłosiło chęć zaszczepienia w Polsce i szybko otrzymali terminy. Jak wskazuje portal dw.com, niemieckie rodziny często im zazdroszczą.

Ewa z Brandenburgii i jej niemiecki mąż od tygodni są na liście rezerwowej. Kobieta ostatecznie zdecydowała się na przyjęcie szczepionki w Polsce, a jej mąż nadal czeka. - Mówi, że Niemcy sami wykańczają się swoją biurokracją – opowiada Ewa.

Inna Polka mieszkająca w Berlinie twierdzi, że niemiecki system grup priorytetowych jest zbyt sztywny.

- Oczywiście, że trzeba chronić najbardziej zagrożonych, ale jeżeli chętnych w tych grupach jest mniej niż szczepionek, należy też pozwolić szczepić się ludziom spoza grup

- podkreśla Kamila.

Podobnego zdania jest pewien lekarz rodzinny z Nadrenii Północnej-Westfalii, który nie chcąc dopuścić do zmarnowania szczepionek firmy AstraZeneca, wystawił je za darmo na portalu aukcyjnym ebay.

Dopuszczenie do zmarnowania tej skutecznej i pewnej szczepionki byłoby szaleństwem

– powiedział niemieckiej agencji prasowej DPA. 

Zalecenia niemieckiej komisji ekspertów zignorowano również w Saksonii, Bawarii i Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie każdy dorosły może się zgłosić na szczepienia preparatem AstraZeneki.

 


Źródło: dw.com, niezalezna.pl,

#świat #Polacy #epidemia #szczepienia #Niemcy

Beata Mańkowska
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo