Stanął na czele zespołu śledczego ds. Obajtka. Dziennikarze zainteresowali się jego oświadczeniem

Dziennikarze zainteresowali się oświadczeniami majątkowymi posła Marka Sowy, który stanął na czele złożonego z polityków opozycji zespołu badającego działalność publiczną prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Z przedstawionych w dokumentach danych wynika, że poseł posiada dom, którego wartość za metr kwadratowy ma wynosić ok. 1000 złotych. Sam parlamentarzysta twierdzi, że nie ma nic do ukrycia.

Marek Sowa
fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Poseł Koalicji Obywatelskiej, a w przeszłości marszałek województwa małopolskiego, Marek Sowa, kilka dni temu stanął na czele złożonego z polityków opozycji Zespołu Śledczego ds. Zbadania Legalności Działalności Publicznej Daniela Obajtka. Zespół ma zajmować się m.in. interwencjami poselskimi w instytucjach powiązanych z działalnością Daniela Obajtka i "wydobywanie z nich dokumentów". 

- Doskonale zdajemy sobie sprawę, że dziś nie mamy większości w parlamencie. Komisja śledcza, byłaby decyzją polityczną, ale nie uruchomiłaby działań, a nam zależy na tym, żeby nie zmarnować żadnej godziny, żeby prawda o Obajtku wyszła jak najszybciej

- powiedział w ubiegłym tygodniu Sowa.

Tymczasem dzisiaj dziennikarz Wojciech Wybranowski dotarł do oświadczeń majątkowych Marka Sowy, w którym zwrócił uwagę na wartość pewnej nieruchomości.

Temat przekazał dalej inny dziennikarz, Marcin Dobski.

Na wpis Dobskiego zareagował sam Sowa, twierdząc, że "nie ma nic do ukrycia".

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej polityków KO ws. Daniela Obajtka, Sowa został zapytany, czy w związku z zapisem w oświadczeniach majątkowych, podda się on kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

- Chciałbym powiedzieć, że jako samorządowiec od 2006 r., wszystkie moje oświadczenia są jawne i w każdej chwili przez CBA i urzędy skarbowe mogą zostać skontrolowane. Jestem przekonany, że były kontrolowane. Przypomnę, że minister Kamiński [Mariusz] ogłosił w grudniu 2015 r. nie tylko 9-miesięczną kontrolę w urzędach marszałkowskich, ale także zapowiedział kontrole oświadczeń majątkowych w każdym samorządzie wojewódzkim, więc na pewno moje oświadczenie jest w pełni zbadane, jest jawne. Każdy z państwa może wejść na strony Sejmu i zobaczyć historię od 2015 r., a jeśli kogoś będzie interesowała historia dłuższa, na stronie malopolskie.pl są zamieszczone oświadczenia z okresu, kiedy byłem radnym, a później wicemarszałkiem i marszałkiem województwa małopolskiego. Mogę tylko powiedzieć, że faktycznie dysponuję dwoma nieruchomościami. Pierwsza to jest dom rodzinny, który został na mnie przepisany, druga - to dom, w którym mieszkam. Wartość jednego 360 tys., drugiego - milion złotych

- powiedział Marek Sowa.


W ostatnich tygodniach niektóre media donoszą o majątku prezesa PKN Orlen i wątpliwościach dotyczących pochodzenia m.in. licznych nieruchomości należących do Obajtka. W związku z tymi doniesieniami politycy opozycji poinformowali o złożeniu zawiadomień i wniosków m.in. do prokuratury, NIK i CBA ws. nieprawidłowości dotyczących działalności i majątku b. wójta Pcimia. We wtorek pełnomocnik Obajtka, mec. Maciej Zaborowski wniósł do CBA o kompleksową kontrolę majątku i oświadczeń majątkowych w imieniu swojego klienta, zapewniając, że nie ma on nic do ukrycia.

 

Źródło: niezalezna.pl

#Marek Sowa

albicla.com@michaldzierzak
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo