Polacy należą do ścisłej światowej czołówki i znajdowali się w wąskim gronie faworytów do zajęcia miejsca na podium czempionatu. Nie przypuszczałem jednak, że złoty medal przypadnie właśnie Piotrowi Żyle

- powiedział szef narciarskiej centrali - Szwajcar Gian Franco Kasper.

Kazimierz Długopolski uważa, że w sobotę Żyła był bezkonkurencyjny:

Bardzo fajny i emocjonujący konkurs, bez jakiś większych wpadek, no i po prostu wygrał najlepszy.

W drużynie jest szansa na medal. Na pewno są w gronie faworytów, ale z pięć drużyn jest mocnych i konkurs się może różnie ułożyć. W mikście nie liczyłbym na wysoką lokatę, ale jeśli będzie szóste miejsce, to naprawdę będzie sukces

- dodał Długopolski.

Pod wrażeniem występu "Wiewióra" w Oberstdorfie był Bronisław Stoch - tata Kamila:

Piotr miał w sobotnie popołudnie niesamowity "power". Takiej dyspozycji nie da się kupić. A taką miał Piotr. Wszystko mu wychodziło. Po serii próbnej czuliśmy, że to nie będzie jednak dzień Kamila.

Zdaniem Stocha  skoki narciarskie są od dłuższego czasu coraz bardziej atrakcyjną dyscypliną sportu. Nie grzeszą monotonią, a polscy skoczkowie sięgają po najwyższe laury, nie boją się rywali, a konkurują przede wszystkim z własną dyspozycją.

Kochajmy ich wszystkich, za to, co robią. Każdy z nich zasługuje na szacunek i podziw. Niezwykle ważny jest zwłaszcza nastrój panujący w drużynie. A taki w sobotę udzielił się Piotrowi. Miał znakomitą dyspozycję i skorzystał z nadarzającej się okazji, aby nie wypuścić z rąk szansy zostania mistrzem świata

- powiedział Bronisław Stoch.

W niedzielę Biało-czerwoni będą rywalizować w konkurencji drużyn mieszanych. Polskę reprezentować będą: Kamila Karpiel, Anna Twardosz, Piotr Żyła oraz Dawid Kubacki. Początek zawodów w Oberstdorfie o godzinie 17:00.