Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet wiele razy wykrzykiwała wulgaryzmy z megafonów. Do policjantów mówiła różne rzeczy. Jak podkreślił Jacek Ozdoba, Lempart znieważyła funkcjonariuszy publicznych poprzez oplucie oraz używanie wobec nich słów wulgarnych podczas i w związku z pełnieniem przez policjantów obowiązków służbowych".

W sieci krąży wideo z sobotniej manifestacji w Warszawie.

Na opublikowanym w sieci wideo słuchać jak kobieta wrzeszczy do policjantów.

„Macie postępować zgodnie z prawem i odmawiać wykonania rozkazu tego gnoja Kaczyńskiego, bo on nie ma nic wspólnego z prawem. Znajdzie się jeden odważny tej groźnej formacji co ma broń? Jeden k***a, który nie jest tchórzem służącym Kaczyńskiemu? Znajdzie się jeden czy nie? Bo na razie wygląda, że to my jesteśmy odważne, chociaż nie mamy broni”

– słychać na nagraniu. Nie ma wątpliwości do tego, kto wypowiada te słowa.

Uwaga, film zawiera wulgaryzmy:

Marta Lempart na antenie TVN24 poproszona o komentarz do słów „znajdzie się jeden odważny, co ma broń”. Stwierdziła… że tego nie powiedziała.

„Nie nie, ja na pewno czegoś takiego nie powiedziałam. „Znajdzie się taki jeden odważny, czy znajdzie się jeden odważny policjant”

– przekonywała.

Lempart dopytywano: Odważny, co ma broń”.

- Nie nie. Absolutnie niczego takiego nie powiedziałam

– zaklinała rzeczywistość.

W sieci połączono rozmowę na antenie ze słowami wypowiedzianymi podczas manifestacji.