Głosowanie w sprawie piątki dla zwierząt wzbudziło stanowczą reakcję władz klubu. Posłowie Jan Krzysztof Ardanowski, Katarzyna Czochara, Anna Maria Siarkowska, Zbigniew Dolata, Teresa Glenc, Agnieszka Górska, Teresa Hałas, Lech Kołakowski, Henryk Kowalczyk, Jerzy Małecki, Kazimierz Moskal, Jacek Osuch, Tomasz Rzymkowski, Krzysztof Szulowski, Piotr Uruski, Piotr Uściński, Marek Wesoły i Bartłomiej Wróblewski zostali zawieszeni za głosowanie przeciwko inicjatywie posłów PiS-u. Od kilku tygodni lider grupy Jan Krzysztof Ardanowski sugeruje stworzenie własnego koła poselskiego. Robił to m.in. w Telewizji Republika. 

- Toczą się rozmowy. Ci upokorzeni posłowie, rozumiejący co się dzieje w Polsce. Jak wiele zrewoltowanych grup społecznych przez lewicę. Choćby ten strajk kobiet, który jest rewolucją Lewicy, która chce powtórzyć to co miało miejsce w Hiszpanii. Jak można otwierać kolejne fronty walki i rezygnować z elektoratu wiejskiego – mówił Jan Krzysztof Ardanowski na antenie Telewizji Republika.

– PiS i Zjednoczona Prawica znalazły się na równi pochyłej. Kolejne grupy zgłaszają swoje pretensje. To co miało przekupić młodzież, czyli ta piątka dla zwierząt, to już szybko młodzież pokazała co o tym myśli. Bardzo mocno są przerażeni posłowie Zjednoczonej Prawicy. (…) Czas jest dramatycznie zły dla Zjednoczonej Prawicy

– mówił w Telewizji Republika Ardanowski i nie wykluczał, że posłowie stworzą koło poselskie oddzielne od PiS. 

Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl, w grupie Ardanowskiego ma znaleźć się co najmniej trójka posłów, która głosowała przeciwko piątce dla zwierząt -  są to Teresa Hałas, Katarzyna Chochara, Lech Kołakowski. 

– Minister Ardanowski został pokrzywdzony odwołaniem. Takie ustawy jak piątka dla zwierząt powinno się konsultować  z ministrem w którego zasobach jest ta tematyka. Ustawa powinna być przygotowana przez rząd i notyfikowana w Brukseli. To przedłożenie wpływa na gospodarkę i rynki europejskie. Chodzi o mięso z uboju rytualnego. Jesteśmy dominantą w produkcji drobiu i bydła, a ta ustawa zaburza rynki

– mówi nam Lech Kołakowski, który jest zdecydowanym przeciwnikiem likwidacji ferm futrzarskich. 

 – Musimy spojrzeć na nasz status faktyczny i prawny. Dzisiaj grupa jest zawieszona w prawach członka, a wobec nas jest wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Za co? Za obronę polskich spraw? Proszę zwrócić uwagę jaka jest sytuacja: grupa posłów PiS-u związana z rolnictwem jest szykanowana. Nikt nie chce z nami rozmawiać. Oczekuję, że w najbliższym czasie będzie rozstrzygnięcie. Czy my zostaniemy przywróceni i uhonorowani, czy zostaniemy wykluczeni? Ja jestem zdeterminowany, ale jako legalista czekam na rozstrzygnięcie. Ja podporządkuję się każdej decyzji i po tej decyzji podejmę stanowcze decyzje – mówi nam Kołakowski. – Sprzeciwiam się jakimkolwiek nowym rozwiązaniom, które miałyby wrócić z nową ustawą – mówi Kołakowski. 

Podobnego zdania jest Katarzyna Czochara: "Jestem od urodzenia związana z polską wsią i ta ustawa, która była procedowana w Sejmie, była dla mnie nieakceptowalna. Poszczególne zapisy były szkodliwe dla polskiej wsi. Dlatego moja decyzja była w pełni świadoma. Jeżeli powtórnie pojawi się ustawa szkodliwa dla wsi i naszego kraju, to zagłosuję również przeciwko takiej ustawie. Jestem w Sejmie po to aby reprezentować swoich wyborców".

- Tak. Poważnie rozważam przystąpienie do tego koła. Ta sprawa pokazała, że ważne jest, aby z posłami Zjednoczonej Prawicy w tak ważnych sprawach rozmawiać. Nie ukrywam, że mi osobiście, brakuje merytorycznej rozmowy. Nie ukrywam, że chciałabym w ramach tej grupy która głosowała przeciw ustawie przeprowadzić rozmowę z prezesem Jarosławem Kaczyńskim

- mówi Czochara

Z pewnością do koła przystąpi również Teresa Hałas, która mocno wypowiadała się podczas rolniczych strajków. Mimo prób nie udało się jednak skontaktować z posłanką, aby potwierdzić jej akces. Według plotek do koła Ardanowskiego przystąpić ma również jeden poseł, który zagłosował… za piątką dla zwierząt. Jeżeli z klubu PiS-u wystąpi pięć osób, oznacza to, że dużo trudniejsze okaże się forsowanie trudnych ustaw. Co ważne jednak, większość posłów, którzy sprzeciwili się piątce dla zwierząt, teraz apeluje o jedność na prawicy.